NiewiarygodneO co kaman

Opublikowane 2021-12-21
0 Komentarz

Tarrare - najgłodniejszy człowiek świata jadł koty i śmieci!

Tarrare był mężczyzną, który nie mógł przestać jeść. Za jednym zamachem pochłaniał posiłki, którymi spokojnie można by nakarmić 15-stu ludzi, a gdy wszystko znikło z jego stołu, zachłannie rzucał się jeszcze na odpadki. Ale to nie wszystko, bowiem w jego gardle lądowały rzeczy, jakich inny człowiek nawet by nie tknął, a mowa o kamieniach, śmieciach z wysypiska czy nawet żywych kotach. Przypadłość Francuza była jedyna w swoim rodzaju, ponieważ ani przed nim, ani po nim, po tej ziemi nie chodził człowiek z aż tak ogromnym apetytem. Nic więc dziwnego, że lekarze postanowili zbadać ten fenomen, ale czy faktycznie udało się wyjaśnić dlaczego Tarrare wciąż był głodny? Do jakich szokujących zachowań posuwał się by napełnić swój żołądek i dlaczego krążą pogłoski, że był gotów nawet połknąć człowieka? Czytaj do końca i poznaj jedną z najbardziej nieprawdopodobnych historii z jedzeniem w tle.

Tarrare narodziny żarłoka

Tarrare urodził się około 1772 roku na południu Francji i dziwny apetyt towarzyszył mu od najmłodszych lat. Już jako mały chłopiec uwielbiał jeść i właściwie nie odchodził od stołu, a to z kolei niemal nie wykończyło całej jego rodziny. Podczas gdy on pochłaniał ogromne racje żywieniowe i zjadał wszystko co się znalazło w jego najbliższym otoczeniu, rodzeństwo i rodzice przymierali głodem. W końcu miarka się przebrała i zdesperowani bliscy postanowili wyrzucić go z domu. Młodzieniec, gdy wylądował na bruku, został przygarnięty przez bandę złodziei i typów spod ciemnej gwiazdy. To oni wymyślili dla niego imię Tarrare, które wzięło się od popularnego w języku francuskim powiedzenia odnoszącego się do głośnej eksplozji, a przydomek przyjął się tak dobrze, że właściwie już nikt teraz nie pamięta, jak brzmiało jego prawdziwe imię. Dalsza część historii na kolejnej stronie.

Tarrare narodziny żarłoka

Tarrare zjadał najdziwniejsze rzeczy na oczach publiczności

Chłopak dorastał w slumsach i w miarę upływu lat jego nieposkromiony apetyt wcale się nie zmniejszył. Do tego dochodziły jeszcze dodatkowe przypadłości, ponieważ wiecznie się pocił, a jego skóra wydzielała nieznośny dla otoczenia zapach. Choć ludzie na ulicy zazwyczaj omijali go szerokim łukiem, a nawet uciekali przed nim w popłochu, sytuacja zmieniła się, gdy został przygarnięty przez wędrownego szarlatana. Ten gdy tylko dowiedział się, że o skłonności Tarrare’a do zjadania kamieni przy drodze czy żywych zwierząt postanowił pokazywać go przed publicznością. Był to strzał w dziesiątkę, gdyż jeżdżąc po francuskich miasteczkach publika tłumie zbierała się, aby zobaczyć wiecznie głodnego młodzieńca w akcji.

Największe zdziwienie wywoływał nie tylko widok wkładanych przez niego do ust przeróżnych niejadalnych rzeczy, ale sam też jego wygląd, który za nic nie wskazywał, że chłopak może zjeść tak dużo. Był bowiem wychudzony i wykazywał wszystkie objawy skrajnego niedożywienia, a to był prawdziwy fenomen biorąc pod uwagę jego apetyt. Lecz to nie wszystko, bowiem dodatkowo jego skóra na brzuchu potrafiła rozciągnąć się w niewiarygodny sposób, tak aby dopasować się do wszystkich połykanych rzeczy.

Tarrare połykał kamienie, śmieci czy szczury

Tarrare po kilku latach występów postanowił, że sam sobie będzie sobie sterem i okrętem. Zrezygnował z pracy u szarlatana i samotnie zaczął podróżować po kraju z własnym show. Do jego gardła na scenie trafiały coraz dziwniejsze i budzące obrzydzenie rzeczy, były to śmiecie z wysypiska, ziemia, zepsute jedzenie, a nawet zdechłe szczury, zatem nic dziwnego, że jego zdrowie zaczęło w końcu poważnie szwankować. Młodzieniec trafił do szpitala z zapachami jelitami, ale gdy lekarze mu pomogli nadal nie potrafił zrezygnować ze swojego przedziwnego jadłospisu. Pewnego dnia do jego ust trafił nawet zegarek jednego z medyków, a gdy ten odkrył co się stało, wyrzucił chlopaka ze szpitala i zakazał mu powrotu.

Tarrare trafił do wojska

Przypadek Tarrare’a był na tyle szokujący, że wzbudził ciekawość dwóch wojskowych chirurgów, M. Courville’a i Pierra Percy, którzy postanowili wyjaśnić skąd u niego taki apetyt. Zacznijmy jednak od tego, dlaczego nasz bohater trafił pod ich opiekę? Otóż to wyrzuceniu z miejskiego szpitala, znalazł schronienie w szeregach armii, gdzie jego przypadłość w szybkim tempie wzbudziła spore obawy. Nie nadążano z dostarczaniem mu racji żywieniowych, a nawet mimo to, że zjadał porcje jak dla czterech dorosłych mężczyzn, to nadal pozostawał głodny. Ku przerażeniu towarzyszy broni zaczął więc posiłkować się wszystkim co znalazł w przydrożnych rowach. Jego jadłospis był nieprawdopodobny. Żywił się bowiem wężami, jaszczurkami, bezpańskimi psami, z nawet zasłynął z połknięcia w całości żywego węgorza.

Tarrare zjadał najdziwniejsze rzeczy na oczach publiczności

Tarrare jadł tyle co 15. ludzi

Lekarze polowi nie mogli wyjść z podziwu, że człowiek jest w stanie robić takie rzeczy, a najbardziej doświadczeni specjaliści, czyli wspomnieni przez chwilą Courville i Percy, zdecydowali też aby zająć się tym przypadkiem. Postanowili przeprowadzić na żarłoku eksperyment aby sprawdzić ile faktycznie jest w stanie zjeść na raz i wyobraźcie sobie, że Tarrare pochłonął bez problemu ilość jedzenia, jaka spokojnie zaspokoiłby głód 15 ludzi. Podjęto więc drastyczne środki, w postaci rygorystycznej diety i sporej dawki medykamentów dziennie, ale chyba nie będzie zaskoczeniem fakt, że pacjent szybko złamał wszystkie narzucone mu zakazy. Wymykał się spod opieki lekarzy i pod osłoną nocy szukał resztek jedzenia, a także zadowalał się po prostu śmieciami, które garściami trafiały do jego gardła.

Apetyt w służbie szpiegostwa

Kiedy odkryto jego występki, nie spotkała go jednak żadna kara. Ponieważ zauważono, że najwyraźniej żadne leczenie mu nie pomoże, postanowiono wręcz skorzystać z jego przypadłości i mianowano go kurierem. A dokładnie szpiegiem, który miał połykać przesyłki i przemycać je za linię wroga w swoim przepastnym żołądku. Niestety już podczas pierwszej misji Tarrare trafił do niewoli i został poddany brutalnym torturom, podczas których przyznał się, że pracuje jako tajniak. Gdy udało się odzyskać przenoszoną przez niego przesyłkę z rozkazami, którą jak łatwo się domyślić najpierw musiał wydalić, odkryto, że są to jedynie mało wartościowe informacje, a co za tym idzie zrezygnowano z odebrania mu życia i odesłano na stronę francuską.

Tarrare żywił się nawet w kostnicach

Armia rodzinnego kraju nie była już zainteresowana jego usługami, lekarzom polowym nie udało się też wyjaśnić jego przypadku, zatem dni Tarrare jako szeregowca były policzone. Zatem znów wylądował na ulicy, a aby zaspokoić swój głód nie cofnął się już przed niczym. Kiedy nie udawało mu się znaleźć niczego na zewnątrz, włamywał się do szpitala, a tam za stołówkę służyła mu kostnica. Wkrótce po tym poważnie się rozchorował, choć wcale nie zaczął cierpieć z powodu problemów trawiennych, ale dopadła go gruźlica. Za jej sprawą ostatecznie odszedł z tego świata, a momencie śmierci miał zaledwie 26 lat.

Tarrare - zadziwiający przypadek medyczny

Lekarze postanowili wtedy przebadać jego ciało i sprawdzić jak to możliwe, że w jego brzuchu mieściły się tak niewyobrażalne ilości jedzenia. To co odkryto zadziwiło wszystkich, bowiem okazało się, że posiadał niespodziewanie szeroki przełyk, przez który gołym okiem można było zajrzeć do wnętrza olbrzymiego żołądka. Ten ostatni organ wypełniał prawie całą jamę brzuszną, a jego wygląd i zapach, jaki się z niego wydobywał, mógł powalić nawet największego twardziela. Zatem zaniechano dalszej sekcji, a to co zostało już odkryte opisano w prestiżowych wydawnictwach medycznych. Do dziś dnia historia Tarrare budzi niedowierzanie i tak jak wspominaliśmy na samym początku, nigdy więcej nie odnotowano przypadku takiego żarłoka jak on.

Co myślisz o przypadku wiecznie głodnego Francuza? Daj nam znać w komentarzach, a jeśli podobał Ci się ten artykuł, nie wahaj się podzielić nim ze znajomymi i zostaw polubienie na naszej stronie na Facebooku! I nie zapomnij śledzić nas na Instagramie, Tik Tok i Youtube, aby uzyskać więcej ciekawych historii!

0
Co o tym sądzisz? Dołącz do rozmowy
Straszne miejskie legendy - biała dama, czarna wołga i inne!