NiewiarygodneNewsy

Opublikowane 2021-12-16
0 Komentarz

Straszne miejskie legendy - biała dama, czarna wołga i inne!

Wielu ludzi lubi przerażające historie, stąd popularność horrorów czy baśni wywołujących dreszcz emocji. Są też historie opowiadane przez babcie lub postronne osoby, które wywołują lęk, gdyż rozgrywają się w miejscu naszego zamieszkania. Jak się zapewne domyślacie chodzi o miejskie legendy. Uznaje się, że termin miejska legenda wykreował w 1968 roku, amerykański folklorysta Richard Dorson. Jednak już wcześniej ludzie lubili opowiadać sobie mrożące krew w żyłach historie i wywołujące szok lub strach legendy. Są one szczególnie popularne w Ameryce i Japonii, ale i w Polsce jest ich wiele i to w wielu wypadkach przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Czytaj do samego końca i poznaj najciekawsze miejskie opowieści.

Wisielce z sopockiego kasyna

Wisielce z sopockiego kasyna

Kasyno w Sopocie jeszcze przed II wojną światową było mekką hazardzistów z całej Europy. Miasto nazywano wtedy "Monte Carlo Północy", gdyż wielu zapalonych graczy przegrywało tam fortuny. Ci, którzy stracili pieniądze z powodu rozpaczy odbierali sobie życie, albo skacząc z mola wprost w objęcia bałtyckich wód albo wieszając się w jednej z alejek prowadzących do kasyna. Stąd też po Sopocie zaczęły krążyć legendy o służbach oczyszczających ulicę z ciał. Co ciekawe księgi sopockiego Urzędu Stanu Cywilnego i miejscowej policji nigdy nie zanotowały dużej ilości samobójstw na wspomnianej alei, ale mówi się nawet, że wśród nieszczęśników miał być brat Józefa Stalina, którego rodzeństwo zmarło w jego dzieciństwie, więc jak wiele innych i ta opowieść musiała być zmyślona. A jakie są najsłynniejsze miejskie historie z innych polskich miast? Sprawdź na kolejnej stronie.

Wisielce z sopockiego kasyna 1

Edgar Alan Poe w Poznaniu?!

O innej znanej osobie opowiada miejska legenda z Poznania. A dotyczy ona Edgara Alana Poe, pisarza i mistrza grozy, który królował w tym gatunku na długo przed Stephenem Kingiem. Otóż według przekazywanej opowieści w 1831 roku z Warty wyłowiono ciało sobowtóra autora “Kruka”. Rzekomo pisarz oficjalnie deklarował chęć udziału w toczącym się wtedy powstaniu listopadowym, więc może to nie był przypadek?

Czarna Wołga

Chyba najbardziej znana spośród legend miejskich jest historia o czarnej Wołdze. Samochód miał przemieszczać się po ulicach w połowie lat 70-tych i porywać samotnie spacerujące dzieci. Z czasem powstało wiele wersji tej opowieści, jedni mówili, że samochód miał czarne szyby zasłonięte firanami, inni, że nie posiadał tablic rejestracyjnych, co utrudniało ewentualną identyfikację złoczyńców. W tych historiach tymi złymi byli albo Niemcy z RFN, albo agenci Służby Bezpieczeństwa, rosyjska mafia, Żydzi, a czasem nawet wampiry lub sataniści. Chyba najbardziej zaskakującym elementem tej legendy jest jednak to, że na przełomie XX i XXI wieku została zmodernizowana i współcześnie po mieście jeździło czarne BMW z rogami zamiast bocznych lusterek lub rejestracją składającą się z trzech szóstek. A taki szatan grasował ponoć m.in. w Ostrowie Wielkopolskim, Siedlcach czy Toruniu.

Duch na ulicy Kosocickiej 8 w Krakowie

W Krakowie jedna z najbardziej znanych historii dotyczyła starego pustostanu ulokowanego przy ulicy Kosocickiej 8. Według legendy dom zbudowali dwaj bracia, którzy podczas wznoszenia budynku pokłócili się o skarb znajdujący się na terenie posesji. W afekcie jeden pozbawił życia drugiego, którego duch nawiedzał dom i odstraszał innych. Mimo tej legendy, latami pojawiali się śmiałkowie gotowi na własnej skórze sprawdzić obecność sił nadprzyrodzonych w domu, ale budynek został zburzony w 2016, a wraz z nim w zapomnienie odeszła historia o duchu…

Czakram wawelski

Inna miejska legenda pochodząca również z Krakowa dotyczy Wawelu. Rzekomo w latach 30.tych dwóch hindusów gdzieś w obszarze nieistniejącego już kościoła św. Gereona odkryło silny czakram. Inni popularność tej opowieści przypisują Wandzie Dynowskiej - teozofki aktywnej w dwudziestoleciu międzywojennym. Według jej pism to Apoloniusz z Tiany odkrył centrum energetyczne w Krakowie. Niezależnie od wersji, od lat 90. można zauważyć pielgrzymów, łowców niesamowitości i wiele innych osób opierających się o mur chcących sprawdzić, jak to z czakramem wawelskim, co przeszkadza miejskim urzędnikom i zamkowemu personelowi, gdyż oznacza zniszczenia ściany.

Edgar Alan Poe w Poznaniu?!

Nowy Sącz - duch alchemika na rynku

Od energii hinduskiej przechodzimy do Nowego Sącza, gdzie miejską legendą był Michał Sędziwój, alchemik, który rzekomo posiadł tajemnicę kamienia filozoficznego. Uczony gościł nawet na królewskich dworach, a jego umiejętnościami interesowali się Zygmunt III Wazy, a później car Rudolf II Habsburg. Zgodnie z miejską opowieścią Sędziwój uratował z więzienia alchemika Sethona, który przed śmiercią podarował mu substancję umożliwiającą przemiany ołowiu w złoto. Michał korzystał z daru, ale przed swoim odejściem z tego świata wrócił do Nowego Sącza, aby tam przeżyć ostatnie lata życia. Teraz jego duch ubrany w togę przechadza się po nowosądeckim rynku i rozrzuca wokół złote dukaty.

Tunel pod Pałacem Kultury i Nauki

Wedle niektórych miejskich legend pod wybranymi miastami w Polsce znajdują się sekretne tunele. Tak na przykład w Warszawie w podziemiach Pałacu Kultury i Nauki, znajduje się schron atomowy wybudowany jeszcze dla członków PZPR. Mówiono również, że, pod budynkiem istnieje podziemny tunel prowadzący do budynku Komitetu Centralnego Partii, znajdującego się na rogu Nowego Światu i Alei Jerozolimskich. Z biegiem lat według tej miejskiej legendy tunel okazał się być metrem, z podziemną kolejką przewożącą partyjnych oficjeli. Czy inne miasta mają też tajemne podziemia? Sprawdź na kolejnej stronie.

Czarna Wołga

Podziemne miasto pod Wrocławiem

Podobną opowieść ma miasto Wrocław. Tam według miejskiej legendy znajdują się podziemne schrony, w których mieszkańcy ukrywali się podczas oblężenia miasta przez Rosjan w 1945 roku. Z czasem wrocławianie opowiadali jednak nie o schronach, ale o podziemnym mieście, była nawet plotka, że posiadało ono zapomniane metro, ale to może tylko przytyk do faktu, że Wrocław faktycznie czeka na tego typu środek transportu.

Duch na ulicy Kosocickiej 8 w Krakowie

Biała Dama na Uniwersytecie Wrocławskim

Bardziej znaną miejską legendą z wrocławia jest historia o Białej Damie, błąkającej się po korytarzach gmachu Uniwersytetu Wrocławskiego. Historia mówi, że w miejscu uczelni dawniej znajdował się średniowieczny zamek piastowski. zamieszkany przez okrutnego kasztelana stosującego wymyślne tortury. Raz, córka kasztelana, dobroduszna i szlachetna Elżbieta chciała uratować swojego kochanka przed śmiercionośną karą ojca, ale mężczyzna obudził się i doszło do szamotaniny. W jej wyniku kasztelan wpadł do swojej machiny tortur, ale przed śmiercią rzucił klątwę na córkę, która od tej pory nie może opuścić kamiennych murów i jako Biała Dama straszy studentów.

Legenda wokół zegara w Bazylice Mariackiej w Gdańsku

Źle potoczyła się historia miłosna z Gdańska, którą upamiętnia zegar we wnętrzu Bazyliki Mariackiej. Według legendy burmistrz miasta nie mógł pogodzić się z miłością swojej córki do ubogiego zegarmistrza z niższej warstwy społecznej. Aby zapobiec mezaliansowi udał się do Bazyliki Mariackiej, gdzie mężczyzna pracował nad ogromnym zegarem. Skupiony na swoim zadaniu nie słyszał burmistrza, co bardzo rozwścieczyło ojca jego ukochanej. Zignorowany burmistrz pozbawił życia zegarmistrza, a gdy ten ostatkami sił próbował chwycić się elementów zegara, zniszczył jego mechanizm. Burmistrz natomiast niedługo później podzielił los Hansa, gdyż został skazany na karę śmierci.

Czakram wawelski

Szczecin - legenda o mężczyźnie z taksówki

Ale to nie tak, że legendy miejskie powstawały tylko w dawnych latach. W 2014 roku media w Szczecinie ostrzegały przed mężczyźnie z czarnym neseserem lub skrzyneczką z narzędziami. Tajemniczy pan miał wsiadać do taksówek prowadzonych przez kobiety, prawić im komplementy, a na koniec dodając: Pięknie wyglądałabyś w trumnie. Co zadziwiające, po tych słowach mężczyzna płacił za kurs i wysiadał, i mimo, że legenda krążyła dość długo, nikt nie zgłosił policji takiego zdarzenia.

Która z legend zaskoczyła lub przestraszyła Cię najbardziej? A może słyszałeś o innych? Daj nam znać w komentarzach, a jeśli podobał Ci się ten artykuł, nie wahaj się podzielić nim ze znajomymi i zostaw polubienie na naszej stronie na Facebooku! I nie zapomnij śledzić nas na Instagramie, Tik Tok i Youtube, aby uzyskać więcej ciekawych historii!

0
Co o tym sądzisz? Dołącz do rozmowy
Colonia Dignidad - ogromu potworności sekty nie obnażył nawet szokujący film z Emmą Watson.