NiewiarygodneNewsy

Opublikowane 2021-12-15
0 Komentarz

Mount Everest - najwyższy szczyt świata pełen kolejek, śmieci i ciał!

Zdobycie Mount Everestu to dla wielu jedno z największych marzeń. Najwyższy szczyt Ziemi był już bohaterem licznych produkcji fabularnych i dokumentalnych, obecnie staje się niejako komercyjną atrakcją turystyczną. Zaliczenia Mount Everestu podejmowali się już nie tylko wytrawni wspinacze, ale i gwiazdy oraz szukający adrenaliny bogacze. Ale czy naprawdę taka wyprawa jest łatwa do zorganizowania? Jakie przeszkody i tajemnice czekają na śmiałków na szlaku? Jak wiele osób straciło życie podczas zdobywania góry? Co czeka Mount Everest w przyszłości? Odpowiemy dziś na te intrygujące pytania, więc czytaj do samego końca.

Mount Everest - najwyższy szczyt świata

Mount Everest - najwyższy szczyt świata

Mount Everest to najwyższy szczyt świata, mierzy 8848 m n.p.m. i położony jest w Himalajach Wysokich, na granicy Nepalu i Chińskiej Republiki Ludowej, Tybetu. Miejscowi ludzie uważają go za siedzibę bogów, być może dlatego po tybetańsku nosi nazwę Czomolungma, czyli Bogini Matka Śniegu lub Bogini Matka Ziemia, a po nepalsku Sagarmatha, czyli Czoło Nieba. Imponuje ludziom od setek lat, ale ze względu na bardzo ekstremalne warunki, po raz pierwszy został zdobyty 29 maja 1953 roku, a dokonali tego Edmund Hillary i Tenzing Norgay. I chociaż Mount Everest nie jest najniebezpieczniejszą górą świata, to corocznie podczas wypraw giną ludzie próbujący ją zdobyć. Lecz mimo tego i ogromnych kosztów ekspedycji śmiałków wciąż nie brakuje. Jak więc to wygląda? Sprawdź na następnej stronie.

Jak wygląda wyprawa na Mount Everest?

Na zdobycie Mount Everestu decydują się na ogół wytrawni wspinacze, osoby ze sporym doświadczeniem, ale i tak jest to dwumiesięczny proces. Wyprawa z Base Camp na szczyt i powrót zajmują co prawda pięć dni, ale himalaiści muszą robić przerwy na różnych wysokościach, aby ich ciało zaaklimatyzowało się. Bezpośrednie wejście na szczyt oznaczałoby śmierć w ciągu zaledwie kilku minut, ponieważ organizm nie wytwarza wystarczającej liczby czerwonych krwinek przenoszących tlen. W praktyce wygląda to tak, że wyrusza się z bazy do obozu 1 i wraca z powrotem, następnie do obozu 2 i wraca do bazy, a potem do obozu 3 i znowu wraca do bazy. Za każdym razem w obozie bazowym należy odpocząć od pięciu do ośmiu dni czekając na wytworzenie odpowiedniej ilości czerwonych krwinek. Co ciekawe, nawet Szerpowie, czyli tubylcy, muszą przejść ten proces.

Mount Everest - Strefa Śmierci

Rzadko też zdarza się by wspinacze wchodzili na szczyt bez dodatkowego tlenu, choć zdarzają się i tacy śmiałkowie. Wśród nich jest chociażby angielski aktor, Brian Blessed, który podjął 3 próby wejścia na Everest bez użycia butli z tlenem. W 1993 roku prawie udało mu się osiągnąć 8600 m i był tylko 248m od szczytu. Tymczasem nawet z użyciem tlenu, wspinacze mówią, że odczucia są jak bieganie na bieżni i oddychanie przez słomkę. Alpiniści zgodnie twierdzą, że najgorsze doświadczenia zaczynają się na wysokości 8 tysięcy metrów. Obszar ten aż do szczytu nazywany jest Strefą Śmierci, a powietrze w nim jest tak rzadkie i pozbawione tlenu, że ciało właściwie nie jest w stanie normalnie funkcjonować. To tam zaczyna się prawdziwy wyścig z czasem, bo na tym etapie wspinacze są blisko celu, ale też łatwiej popełniają błędy i zaczynają odczuwać problemy zdrowotne, a z powodu kwestii tlenu nie mogą pozostać na tym terenie zbyt długo.

Jak wygląda wyprawa na Mount Everest?

Śmierć na Mount Evereście

Jednak wielu wspinaczy ginie nie tylko z powodu braku tlenu i związanych z tym brakiem sił. Mimo nowoczesnego sprzętu, jak i narzędzi do prognoz pogody, zdarzają się lawiny i spadające kawałki lodu, ale też ludzie odchodzą z tego świata poprzez upadki, choroby wysokościowe, hipotermię, udary, ataki serca i wiele innych. Najczęstszą przypadłością jest jeszcze obrzęk płuc, znany jako HAPE, który powoduje wypełnienie płuc płynem i może skutkować dusznością, kaszlem, a tym samym zmęczeniem i uczuciem duszenia się. Z powodu braku tlenu dochodzi również do HACE, czyli obrzęku mózgu, który natomiast wywołuje nudności lub majaczenie. Mimo różnych praktyk i środków na ten moment nadal nie ma całkowitego zabezpieczenia się przed rozwojem HACE lub HAPE.

Mount Everest - Strefa Śmierci

Według stanu na maj 2021 na Mount Everescie zginęło 308 osób, z czego, co chyba najgorsze, ponad 200 wciąż pogrzebanych jest na szlaku. Niektóre z ciał nadal też widoczne są dla wspinaczy i na zobaczenie ich trzeba się mentalnie przygotować próbując zdobyć szczyt. Cóż, ze względu na trudne warunki, wysokość oraz koszty zmarli zostają tam, gdzie uszło z nich życie. Należy zwrócić uwagę również na to, że wspinacze nie mogą pomóc sobie nawzajem, i muszą przygotować się na fakt, że w razie kłopotów mogą zostać pozostawieni lub będa musieli pozostawić towarzysza na pewną śmierć.

Mount Everest - kradzieże

Może Was to zaskoczyć, ale alpiniści podczas wypraw na Mount Everest skarżą się również na kradzieże. Oprócz podbierania zapasów i żywności, najczęściej dochodzi do rabunku butli z tlenem, co jest procederem niezwykle niebezpiecznym, ponieważ może zagrażać życiu innych wspinaczy. Zdobywając szczyt, po pokonaniu obozu 3, średnio potrzeba siedmiu butli z tlenem na podróż w obie strony. W wyniku kradzieży niektórzy więc musieli zawracać, ponieważ wraz z brakiem dodatkowego tlenu ratującego życie, pozostaje tylko powrót do bazy. Czasem celem grabieży pojemników była też chęć odsprzedania ich po zejściu do bazy. Co ciekawe, aby ukrócić działania złodziei wprowadzono coś ala kłódki na butle. W sytuacji alarmowej potrzebujący tlenu dzwoni przez radio, a w bazie otrzymuje kombinację do otwarcia butli.

Śmierć na Mount Evereście

Mount Everest - koszty wyprawy

Mimo ogromnego niebezpieczeństwa Mount Everest przyciąga bardzo wielu ludzi. Tylko 19 maja 2012 aż 234 himalaistów stanęło na szczycie góry, a rekord ten umieszczono w Księdze Rekordów Guinnessa jako bezprecedensowy. Co więcej w związku z dużym zainteresowaniem wyprawą, rząd Nepalu planuje ponoć założenie sezonowego biura z lekarzami, meteorologami i dodatkowym personelem w obozie bazowym. To wszystko jest o tyle zaskakujące, że koszt takiej ekspedycji jest naprawdę wysoki. Samo zezwolenie na wspinaczkę na Everest kosztuje 11 000 USD, a średni koszt wynajęcia przewodnika to kwota 45 000 USD i może różnić się w zależności od firmy ekspedycyjnej. Należy tu zwrócić uwagę, że są firmy, które wymagają potwierdzenia umiejętności wspinaczkowych, ale też i takie, tańsze, które akceptują klientów bez doświadczenia. Alpiniści podkreślają, że na sprzęt wydają około 8000 USD, w tym na czekan, buty i śpiwór. Koszty wyprawy to także przelot do Nepalu, zakwaterowanie, wyżywienie przed i po wyprawie, jak i ubezpieczenie na ewakuację medyczną. Dostępne są także pakiety VIP w cenie około 130 000 USD, które obejmują osobistych fotografów, bary w obozach bazowych i prywatne toalety.

Mount Everest - kradzieże

Mount Everest - góra śmieci

Tłumy na Mount Everest oznaczają jednak przede wszystkim górę śmieci. Prezes Międzynarodowej Federacji Alpinizmu i Wspinaczki Frits Vrijlandt od lat podkreśla, że wyprawa to nie podróż do Disneylandu, ale na szlaku pozostają kanistry z gazem, butle z tlenem, resztki połamanych namiotów, części śpiworów, sprzęt. Mówi się również, że wielu niedoświadczonych wspinaczy zostawia za sobą przedmioty, które, czego nie przewidzieli, okazują się całkowicie niepotrzebne, jak urządzenia do odtwarzania filmów czy nawet ekspresy do kawy. Wspinacze zauważają, że często ludzie nie mając siły zejść pozbywają się zbędnego balastu, jak i że jest spory problem z egzekwowaniem zasad na Evereście. W konsekwencji tych działań i dyskusji, Tybet nakłada mandaty w wysokości 100 dolarów za każdy kilogram pozostawiony na szlaku. Nepal natomiast pobiera od ekspedycji depozyt 4 tysięcy dolarów i zwraca go dopiero, gdy każdy uczestnik wyprawy przyniesie z powrotem 8 kilogramów śmieci.

Odchody na Mount Evereście

Ale poza śmieciami jest jeszcze problem odchodów. Base Camp zapewnia toalety w postaci niebieskich beczek, które lokalni tragarze niosą na pobliskie zamarznięte jezioro i opróżniają do dołów. W niskich temperaturach kał się jednak nie rozkłada, a wysychające odpady uwalniają niebezpieczne gazy i zanieszyczają wodę. Na wyższych kondygnacjach oczekuje się, że wspinacze wypróżnią się do plastikowych toreb, które zniosą z powrotem, ale większość z nich pozostawia nieczystości w szczelinach lub na otwartej przestrzeni. I choć tylko największa ekspedycja czyszcząca z Chin sprowadziła między kwietniem, a czerwcem 2018, aż 8 i pół ton ekskrementów, problem cały czas narasta a Mount Everest zaczyna śmierdzieć.

Napisz nam, czy chciałbyś zdobyć Mount Everest? Lubisz w ogóle chodzić po górach? Czy wiedziałeś, że najwyższy szczyt świata jest jest tak tłumnie odwiedzany i dewastowany przez ludzi? Myślisz, że doprowadzi to do jakiegoś zamknięcia wszelkich ekspedycji? Daj nam znać w komentarzach, a jeśli podobał Ci się ten artykuł, nie wahaj się podzielić nim ze znajomymi i zostaw polubienie na naszej stronie na Facebooku! I nie zapomnij śledzić nas na Instagramie, Tik Tok i Youtube, aby uzyskać więcej ciekawych historii!

0
Co o tym sądzisz? Dołącz do rozmowy
Tata opuścił rodzinę zaraz po narodzinach córki. Lata później się z nią ożenił!