Niewiarygodne

Opublikowane 2021-12-09
0 Komentarz

Mężczyzna stracił połowę czaszki po wypiciu napoju energetycznego

Kiedy ludzie spożywają dużo kofeiny, szczególnie jeśli pochodzi ona z napojów energetycznych wypełnionych dodatkowo innymi składnikami wzmagającymi jej działanie, niekoniecznie zastanawiają się nad tym, jaki wpływ może mieć to na ich zdrowie. Jednak pewien mężczyzna z Kalifornii, który nagle zaczął pić więcej energetyków niż zwykle, wkrótce dowiedział się na własnej skórze, jak bardzo niebezpieczne dla jego zdrowia są tego typu napoje. Żona mężczyzny była w dziewiątym miesiącu ciąży, kiedy życie jej męża dosłownie zawisło na włosku. Po tragedii jaka ich spotkała, kobieta podzieliła się tą historią na Facebooku, aby była to przestroga i ostrzeżenie dla innych. Jak dokładnie napoje energetyczne zaszkodziły zdrowiu tego mężczyzny? Czy energetyki faktycznie mogą być aż tak niebezpieczne? I dlaczego niektórzy ludzie mieli problem z uwierzeniem w prawdziwość tej historii? Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, co stało się z mężczyzną z Kalifornii.

Początek jego nawyku

Historia i towarzyszące jej zdjęcia po raz pierwszy pojawiły się na stronie fotografa na Facebooku, gdzie Brianna, która nigdy nie ujawniła swojego nazwiska, opowiedziała o tym, co spotkało jej męża Austina. Zgodnie z postem, który od tego czasu został już usunięty, para pochodzi z Kalifornii, a w czasie dramatycznych wydarzeń szczęśliwi oczekiwali przyjścia na świat drugiego dziecka. Austin zaczął wtedy więcej pracować. Aby sprostać dłuższym godzinom w pracy do której musiał dojeżdżać spory kawałek drogi, sięgnął po napoje energetyczne. Liczył na to, że pomogą mu pozostać odpowiednio pobudzonym i czujnym. Wkrótce jednak miał się przekonać, że ta decyzja mogła go kosztować życie. Co właściwie się stało?

Początek jego nawyku

Fatalna noc

Na początku swojego postu, Brianna powiedziała, że czas ciąży miał być jedną z najbardziej niesamowitych podróży, w jaką ktokolwiek może się wybrać, tworząc nowe życie. Dodała również, że zarówno ona, jak i Austin byli naprawdę bardzo podekscytowani i nie mogli się doczekać, aby wreszcie poznać swojego wymarzonego syna, sprowadzić go do domu, aby mogli być rodziną. Jednak wszystko to mogło w jednej chwili zostać tak łatwo jej odebrane przez los. Brianna doskonale pamięta jak teściowa obudziła ją rano mówiąc, że Austin miał wypadek. Jak wspomina kobieta, wiedziała, że jej mąż jest w szpitalu, ale najgorsze dla niej było to, że nie miała pojęcia co mogło się stać i nie znała przyczyny.

Fatalna noc

Druzgocąca diagnoza

Rodzina mężczyzny pośpiesznie udała się szpitala, aby dowiedzieć się, co stało się z ich ukochanym. Po przybyciu na miejsce Brianna usłyszała, że Austin miał krwotok mózgowy i że znajduje się w śpiączce. Aby dowiedzieć się, co było tego przyczyną, lekarze przeprowadzili badania toksykologiczne i po otrzymaniu wyników wykluczyli narkotyki oraz inne szkodliwe substancje. Jak napisała kobieta w swoim poście, lekarze stwierdzili wówczas, że źródłem problemu musiało być "nadmierne spożycie napojów energetycznych" przez Austina. Bliscy mężczyzny nie mieli możliwości go zobaczyć, ponieważ zanim dotarli do szpitala, lekarze ratowali jego życie i był już operowany. Dopiero pięć godzin później ciężarna kobieta mogła na moment zobaczyć swojego męża. Nie był to jednak koniec dramatycznych problemów...

Druzgocąca diagnoza

Więcej komplikacji

Następnego dnia mężczyznę czekała kolejna runda operacji mózgu. I jak ujawniła Brianna, nie obyło się bez wystąpienia poważnych komplikacji. Austin cierpiał z powodu udarów, drgawek, obrzęków i innych rzeczy, na które, jak powiedziała, nikt z nich (jego rodziny) nie był przygotowany. Chociaż nigdy nie opowiedziała tego w swoim poście, jak można było zauważyć na zamieszczonych do opisanej historii zdjęciach, najprawdopodobniej podczas jednej z operacji lekarze usunęli sporą część czaszki mężczyzny, jednak powód nie został podany. I choć był to trudny czas dla wszystkich bliskich mężczyzny, to szczególnie trudne były to chwile dla Brianny, która była w zaawansowanej ciąży i zbliżała się do terminu porodu. W poście napisała: "Był taki moment, kiedy siedząc przy jego szpitalnym łóżku, modliłam się, żeby wszystko było w porządku. Wiedziałam, że nigdy się nie poddam, że nigdy z niego nie zrezygnuje. Bez względu na to, jak bardzo nieuporządkowane stałoby się nasze życie. Miałam zamiar być u jego boku i przejść przez to wszystko".

Więcej komplikacji

Nadszedł wielki dzień

Brianna trwała u boku męża w szpitalu przez dwa tygodnie, nieustannie zastanawiając się, czy przeżyje i wyzdrowieje, czy też nie wygra z tym co go spotkało i zostanie im odebrany. Po tych dwóch tygodniach wróciła do swojego domu i wtedy zaczęło się dla niej kolejne wielkie wyzwanie. Choć nastał czas porodu, stan Austina nie zmienił się na lepsze i mężczyzna nadal był w śpiączce. Był to niezwykle trudny czas dla Brianny, która nie tak wyobrażała sobie ten dzień. Od początku planowała mieć obok siebie męża, który trzymałby ją za rękę w momencie narodzin syna. Brianna urodziła zdrowego chłopczyka i jak napisała, gdy ich syn przyszedł na świat zdarzył się cud, ponieważ wtedy jej mąż wybudził się ze śpiączki. Czy był to jednak koniec ich problemów?

Nadszedł wielki dzień

Pierwsze spotkania

Musiało minąć około tygodnia, zanim świeżo upieczona mama mogła zobaczyć męża. Jak powiedziała, ten etap również był dla niej trudny, ponieważ za każdym razem, gdy patrzyła na ich synka, płakała, bo był tak bardzo podobny do swojego tatusia. Gdy chłopczyk miał tydzień, zostawiła go pod opieką teściów i pojechała zobaczyć się z mężem, aby powiedzieć mu, że ich dziecko jest już na świecie. Wybudzenie się Austina ze śpiączki, nie było końcem walki o jego zdrowie, a kolejne tygodnie były trudne dla całej rodziny. Oprócz tego, że pojawił się noworodek, który wymagał nieustannej opieki i troski, musieli też wozić Austina po całym stanie, ponieważ zlecano mu kolejne operacje i zabiegi. Mężczyzna ciągle przebywał w szpitalu, a Brianna widywała się z nim przy każdej możliwej okazji. Mimo to, dopiero gdy ich dziecko miało 2 miesiące, mogło wreszcie poznać swojego tatę. Był to bardzo emocjonalny czas dla kobiety, ponieważ jak napisała, był to "dzień, którego nie była pewna, czy doczeka".

Pierwsze spotkania

Życie drastycznie się zmieniło

Choć zajęło to trochę czasu, po kilku długich miesiącach spędzonych w szpitalu, mężczyzna nareszcie mógł wrócić do domu. Nic jednak nie było tak jak kiedyś. Ich życie diametralnie się zmieniło z powodu wylewu krwi do mózgu. W swoim poście na Facebooku Brianna przyznała, że ich życie nie jest normalne. Mają niezliczone wizyty u lekarzy i w szpitalach - jest i było ich tak wiele, że straciła już dawno rachubę. Budzi się codziennie, aby zająć się synkiem i mężem, który musiał przejść intensywną fizjoterapię, terapię logopedyczną i terapię zajęciową. Na nowo musiał uczyć się funkcjonowania i wykonywania najprostszych czynności. Żona musiała mu pomagać w podstawowych czynnościach, takich jak higiena osobista, pomoc w chodzeniu i w prawie każdym innym aspekcie jego życia. Przyznała, że jest jej ciężko i że jest zmęczona, ale starają się jak najlepiej wykorzystać chwile które spędzają razem. Kończąc swój post, Brianna napisała: "On nie jest tym samym człowiekiem, w którym się zakochałam, ale każdego dnia kocham go jeszcze mocniej. Walczymy, aby pomóc mu wyzdrowieć. By jego życie stało się lepsze." Ale czy napoje energetyczne naprawdę mogą być aż tak niebezpieczne? Dowiedz się na następnej stronie.

Życie drastycznie się zmieniło

Historia nie jest prawdziwa?

Pomimo załączonych do wpisu Brianny zdjęć i faktu, że historia stała się viralowa, a nawet została opisana przez niektóre główne sieci informacyjne, takie jak Fox, wiele osób nie uwierzyło w to co spotkało Austina. Dodatkowo fakt, że ludzie, których dotknęła ta tragedia nigdy nie podali swoich nazwisk, a post został później usunięty, był niektórych ludzi dowodem na to, że to fałszywa opowieść. Snopes, strona internetowa, która często sprawdza takie viralowe historie, zwróciła również uwagę, że nie uwzględniono dat, lokalizacji i innych informacji niezbędnych do zweryfikowania prawdziwości tej dramatycznej i poruszającej opowieści. Zwrócili również uwagę, że chociaż mogłoby się tak zdarzyć, że spożywanie napojów energetycznych może powodować takie problemy, to jednak jest to bardzo mało prawdopodobne. Choć w tym miejscu warto zaznaczyć, że być może istniały jakieś inne problemy medyczne lub czynniki, których kobieta po prostu nie uwzględniła w swoim wpisie. Mężczyzna mógł mieć np. poważne kłopoty ze zdrowiem które zbagatelizował lub o których po prostu nie wiedział, a w połączeniu z dużą ilością energetyków, jego organizm nie wytrzymał.

Historia nie jest prawdziwa?

Czy napoje energetyczne mogą zabić?

Z pewnością ta historia sprawiła, że wiele osób z różnych zakątków świata chociaż przez chwilę zastanawiało się nad tym, czy spożywanie dużej ilości napojów energetycznych naprawdę może zabić. Cóż, chociaż jest to niezwykle rzadkie, odnotowano zgony związane ze spożyciem energetyków, jednak większość z tych śmierci związana była jednocześnie z istniejącymi wcześniej chorobami serca i łączeniu napojów energetycznych z innymi substancjami. I chociaż same napoje energetyczne raczej nie mogą zabić zdrowego człowieka, mogą jak najbardziej mieć negatywne skutki uboczne. Spożywane trutki energetyczne w dużej ilości mogą przyczynić się do poważnego uszkodzenia zdrowia. Jedna z najbardziej szokujących statystyk pochodzi z 2011 roku, kiedy ogłoszono, że ponad 20 000 wizyt na ostrym dyżurze w USA było związanych z problemami po piciu napojów energetycznych. Badania wykazały również, że kofeina znajdująca się w energetykach ma związek z podwyższonym ciśnieniem krwi, co z kolei może prowadzić do problemów z sercem. Naukowcy odkryli także, że częste spożywanie tego typu napojów ma w wielu przypadkach negatywny wpływ na zdrowie psychiczne, wywołuje problemy z lękiem i depresją, a nawet powoduje napady drgawkowe.

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polub i udostępnij go na Facebooku! Zobacz również nasz Instagram, Tik Tok oraz kanał na Youtubie, jeśli chcesz zobaczyć więcej interesujących treści.

Czy napoje energetyczne mogą zabić?
0
Co o tym sądzisz? Dołącz do rozmowy

Tragiczny wypadek przy prędkości 136 km/h i jego niezwykły finał…