Niewiarygodne

Opublikowane 2021-12-08
0 Komentarz

Podczas nurkowania znalazła list w butelce. Odnaleziono autora wiadomości z 1926 roku!

Na pewno wielu z Was, gdy usłyszy o liście w butelce długo dryfującej w wodzie, skojarzy opowieść z filmu pt. List w butelce, który został oparty na powieści Nicholasa Sparksa. Jednak dzisiejsza historia pokazuje, że takie rzeczy nie dzieją się tylko w filmach i mogą być jeszcze bardziej niezwykłe! Latem tego roku w Stanach Zjednoczonych kapitan kapitan statku Jennifer Dowker odkryła na dnie rzeki tajemniczą butelkę, która zawierała wiadomość napisaną w odległym 1926 roku! Zdumiewający jest nie tylko fakt, że po 95 latach w wodzie notatka przetrwała i można było odczytać jej treść, ale również to, że po tylu latach udało się dowiedzieć kto i dlaczego ją napisał! W jaki sposób udało się dojść do tych informacji? Jaki przekaz był zawarty w liście w butelce? Poznajcie tę historię…

List w butelce

List w butelce

Wywołujący u widza potoki łez film z 1999 roku, oparty na podstawie powieści Nicholasa Sparksa opowiadał losy rozwiedzionej dziennikarki, która znalazła na pustej plaży list w butelce, podczas spędzania samotnych wakacji nad morzem. Zauroczona i poruszona jego treścią postanawia odnaleźć autora. Gdy jej się to udaje, jej życie zupełnie się zmienia, ponieważ między nią a autorem listu, zaczyna rodzić się uczucie. Jak dowiaduje się widz podczas dalszego seansu, mężczyzna niesie w sercu wielką stratę, która zaważy na nowej miłości, szczęściu i życiu… Dla wielu ludzi ekranizacja książki Sparksa z Robin Wright Penn i Kevinem Costnerem w rolach głównych, to jeden z najpiękniejszych melodramatów jakie powstały. To jednak losy fikcyjnych bohaterów. A co z historią listu w butelce znalezionego kilka miesięcy temu po 95 latach w wodzie? Czy kryje się za nim coś niezwykłego?

Kapitan statku Jennifer Dowker

Na tę opowieść składają się losy nie tylko autora listu, który został napisany blisko 100 lat temu. To również historia osoby, która po tak wielu latach znalazła butelkę na dnie rzeki. Los sprawił, że to właśnie Jennifer Dowker została osobą, która natknęła się na butelkę w wodzie.Jak zdradziła, dorastała w stanie Michigan, a prowadzenia łodzi zaczęła się uczyć, gdy miała zaledwie trzy lata. Jej tato miał łódź rybacką, na której bardzo często mu towarzyszyła. A gdy zaczęła dorastać, odkryła uwielbienie do nurkowania i spędzania każdej wolnej chwili w wodzie lub na plażach jezior. Po rozwodzie do którego doszło lata temu Jennifer została samotną mamą trzech chłopców. Nie ukrywa, że znalazła się w trudnym momencie życia i musiała zarobić. Pracowała wtedy jako kelnerka, jednak udało jej się podrzucić pomysł inwestorowi na wycieczki łodzią ze szklanym dnem, który się spodobał. Założyła firmę, która z powodzeniem zaczęła obsługiwać coraz większą ilość klientów.

Długie godziny spędzone na pływaniu

Jennifer zabiera na wycieczki chętnych, pływając po rzece Cheboygan i jeziorze Huron. Pływa bardzo wiele. Przez cały sezon letni odbywa pięć wycieczek dziennie. Przepływa z wycieczkowiczami przez trzy wraki statków, przepływa pod podnoszonym mostem i mija trzy latarnie morskie. Na pokładzie ma nawet historyka, który wyjaśnia historię rzeki. Synowie pomagają kobiecie prowadzić biznes, a najmłodszy z nich często dryfuje z nią po rzece, zbierając wszelkiego rodzaju porzucone przedmioty. Jednak nie spodziewała się, że kiedykolwiek może trafić na coś tak niezwykłego…

Kapitan statku Jennifer Dowker

Niecodzienne odkrycie

Był czerwiec 2021 roku i weekend z okazji Dnia Ojca, gdy chcąc zainteresować potencjalnego klienta dokonała historycznego odkrycia. Na dnie spokojnej rzeki znalazła najpierw gigantyczną muszlę małża, a później zaraz obok na dnie zobaczyła zieloną butelkę, w którą świeciły promienie przebijającego się przez taflę wody słońca. Buteleczka nie była duża, miała cztery cale długości i pół cala szerokości. Wytłoczono na niej napis "Moone's Emerald Oil" (był to dawny środek leczniczy). Jak wspominała później Jennifer, gdy zobaczyła butelkę, widziała, że było coś w środku, ale myślała, że to błoto. Dopiero gdy się jej przyjrzała, zauważyła słowo “to”, odciśnięte na szkle. Zabrała butelkę na pokład, otworzyła ją, a gdy udało jej się wyciągnąć znajdując się w niej papier i go rozwinęła, zobaczyła datę “listopad 1926 roku”. Jak wspomina, wszyscy obecni na łodzi stali zupełnie zaskoczeni tym, co właśnie się wydarzyło.

Treść listu z butelki

Jennifer była zdumiona, że znalazła i trzymała w swoich rękach historyczny artefakt. W końcu dawno temu ktoś postanowił napisać notatkę, której nikt przed nią, blisko całe stulecie nie znalazł! Treść listu z butelki, która przez dokładnie 95 lat przeleżała w wodzie brzmiała: „Czy osoba, która znajdzie tę butelkę, zwróci ten papier do George'a Morrow Cheboygan ze stanu Michigan i powie, gdzie została znaleziona?” List został włożony do zamrażalki, aby papier się nie rozpadł, a zrobione wcześniej zdjęcie, Jennifer postanowiła zamieścić w sieci...

Szukanie autora wiadomości

Z racji tego, że Morrow jest popularnym nazwiskiem lokalnym, kobieta zanim jeszcze opuściła marinę, postanowiła zamieścić zdjęcie znaleziska na swoim Facebooku, ponieważ pomyślała, że może jest szansa na to, że pozna historię butelki i wiadomości, którą znalazła. Jak jednak wyznała, nie spodziewała się tego, co może nastąpić. Błyskawicznie jej post trafił do tysięcy ludzi, którzy podawali go dalej. Mówiąc o czasie gdy następnego ranka sprawdziła Facebooka, jej telefon eksplodował ogromną ilością wiadomości i powiadomień!

Długie godziny spędzone na pływaniu

Niespodziewany telefon

Jak się okazało już następnego dnia, ktoś odszukał członków rodziny George'a Morrowa, człowieka, który 95 lat temu wrzucił do wody butelkę z wiadomością. Jennifer odebrała telefon od Michele Primeau, która powiedziała, że dostała od kogoś jej numer i zapewniła, że jest córką George'a Morrowa. Początkowo Jennifer Dowker podchodziła do tej rozmowy sceptycznie i nie była pewna, czy powinna wierzyć kobiecie. Jednak gdy jej rozmówczyni zaczęła się wzruszać, kapitan statku uwierzyła, że naprawdę rozmawia z właściwą osobą.

Niecodzienne odkrycie

Autor listu

Jak się okazało, mimo iż wiadomość została napisana w odległym 1926 roku, Jennifer udało się poznać informacje o autorze listu w butelce. Córka mężczyzny, powiedziała, że jej tata na przestrzeni lat zamieszczał notatki w butelkach za każdym razem, gdy był na wakacjach, albo np. ukrywał je w ścianach, kiedy przebudowywał ich domy. Takie ślady musiał po sobie zostawiać od wczesnej młodości. Gdy Michele Primeau spojrzała na datę widniejącą na znalezionej wiadomości, która przeleżała na dnie rzeki 95 lat, doszła do wniosku, że jej ojciec musiał napisać ją w swoje 18. urodziny. Szybko licząc, autor nie miał więc szans dowiedzieć się, kto i gdzie znalazł jego notatkę, ponieważ musiałby dożyć aż 113 lat.

Treść listu z butelki

List został w posiadaniu Jennifer

Historia listu się tutaj nie kończy. Jesienią Michele postanowiła przyjechać z innego stanu, dokładnie z Detroit, żeby spotkać się z Jennifer w Michigan. Kobieta przywiozła ze sobą dziennik taty z czasów drugiej wojny światowej. Pismo zgadzało się z tym, widniejącym na wiadomości wyciągniętej z butelki. Co więcej, córka autora listu nalegała na to, aby wiadomość i butelka zostały u Jennifer, ponieważ jej zdaniem to najlepszy sposób, aby historia George'a Morrowa żyła dalej. Jak wyznała Jennifer w udzielonym wywiadzie, butelka stoi na półce w jej sklepie, w gablocie, razem z listem, który córka Morrowa wysłała do niej po ich spotkaniu. Kapitan statku powiedziała też, że lata zabrała na łódź 5 000 osób i wiele z nich pytało o niezwykłą notatkę. Historia ta jest również jedną z tych, która pokazuje jak wielką siłę ma internet i w jak wielu przypadkach może pomóc. Post Jennifer na Facebooku doczekał się około 90 000 polubień, a moja historia rozeszła się po całym świecie.

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polub i udostępnij go na Facebooku! Zobacz również nasz Instagram, Tik Tok oraz kanał na Youtubie, jeśli chcesz zobaczyć więcej interesujących treści.

Szukanie autora wiadomości
0
Co o tym sądzisz? Dołącz do rozmowy
Meat Loaf, legendarny rockowy muzyk, zmarł w wieku 74 lat