NiewiarygodneO co kaman

Opublikowane 2021-11-23
0 Komentarz

Wampir z Norymbergii - dla nieśmiertelności bezsześcił ciała i pił krew zmarłych!

Legendy o wampirach opisują je jako istoty o ostrych kłach, które za dnia śpią by unikać światła słonecznego, a nocą wychodzą na polowanie. Wgryzają się w szyje swoich ofiar, a także posiadają zdolność latania i przemiany w zwierzęta. Jak do tej pory nikt nie znalazł dowodów na to, że wampiry z legend istniały naprawdę, ale jak najbardziej pewne jest, iż kiedyś żył Kuno Hofmann nazywany Wampirem z Norymbergi, który zyskał ten przydomek po serii przerażających zbrodni, jakich się dopuścił. Mężczyzna wzorował się na krwiopijcach z opowieści, a robił to z nieprawdopodobnego powodu - chciał być przystojny i młody! Poznaj mrożącą krew w żyłach historię, która wydarzyła się około 50 lat temu w Niemczech. Kim był Kuno Hofman? Dlaczego uwierzył, że zabieranie życia ludziom może dać mu młodość? Czy policji udało się go schwytać?

Przerażające odkrycie na cmentarzu

Dla wielu osób cmentarz nie jest miłym miejscem do odwiedzania, szczególnie gdy zapada zmrok. W maju 1972 roku niejaki George Warmuth, jako pracownik kostnicy, musiał jednak wybrać się na jedną z norymberskich nekrofilii wieczorową porą, gdyż otrzymał ważne polecenie od swojego szefa. Na miejscu, przez zupełny przypadek, stał się świadkiem przerażającego zajścia. Przed sobą zobaczył świeżo rozkopany grób, wyciągniętą z niego trumnę i mężczyznę pochylonego nad nieboszczykiem, który najwyraźniej całował martwe ciało. Warmuth nie wiedział co robić, czy uciekać czy łapać intruza, ale wydarzenia potoczyły się zupełnie inaczej. Czytaj dalej i poznaj dalszy ciąg tej historii.

Przerażające odkrycie na cmentarzu

Kuno Hofmann zdemaskowany

Tajemniczy zwyrodnialec wyciągnął broń i oddał strzał w kierunku pracownika kostnicy, po czym uciekł z miejsca zbrodni nie zdając sobie sprawy, że kula ominęła jego niedoszłą ofiarę. Zatem, gdy tylko George otrząsnął się z szoku, pobiegł na posterunek policji, a funkcjonariusze natychmiast ruszyli w pościg. Obława zakończyła się sukcesem i zatrzymano 41-letniego Kuno Hofmanna, głuchoniemego robotnika, który, jak się okazało, nie pierwszy raz złamał prawo. Jego historia była też dużo bardziej mroczniejsza, niż początkowo przypuszczano.

Kuno Hofmann zdemaskowany

Trudne dzieciństwo Kuno Hofmanna

Od najmłodszych lat życie rzucało kłody pod nogi Kuno Hofmanna. Wychowywał się w patologicznej rodzinie, z ojcem uzależnionym od napojów wysokoprocentowych i tak często był ofiarą agresji, że na skutek razów wymierzanych przez rodzica stracił słuch i zdolność mówienia. Trauma z dzieciństwa odbiła się także na dorosłym życiu mężczyzny, który z poważnymi zaburzeniami psychicznymi co chwila trafiał do placówek opiekuńczych. Nie potrafił jednak zagrzać w nich miejsca i kilkanaście razy uciekał, a na wolności bez namysłu łamał prawo. W końcu schwytany przez policję nie trafił do kolejnej placówki psychiatrycznej, ale za kratki i z oskarżeniem o kradzież spędził tam długie 9 lat.

Trudne dzieciństwo Kuno Hofmanna

Kuno Hofmann - chciał być młody i przystojny

Pobyt w zakładzie karnym poważnie odmienił życie Hofmana, który zainteresował się okultyzmem. Z fascynacją czytał książki o tematyce czarnej magii, satanistycznych rytuałach, a także dowiedział się o wampiryzmie i nekrofilii. Zgłębianie wiedzy w tych dziedzinach zaskutkowało przekonaniem, że odprawianie tajemnych praktyk to jedyna szansa na lepszy los. Mężczyzna dosłownie uwierzył, że może stać się przystojny, silny, zdrowy i popularny, dzięki czarom, ale aby to się stało musi pić ludzką krew i przeprowadzać szokujące obrzędy na zmarłych. Podczas pobytu w zakładzie karnym było to niemożliwe, ale po wyjściu na wolność okultystyczna obsesja natychmiast została wcielona w życie.

Kuno Hofmann - chciał być młody i przystojny

Kuno Hofmann - napady na groby

Hofmann kilkakrotnie starał się włamywać do kostnic, by wykraść z nich ciała. Było to jednak zbyt ryzykowne, dlatego zdecydował, że będzie znacznie łatwiej gdy poczeka na pochówek, a następnie pod osłoną nocy wykopie zwłoki. Zatem w gazetach zaczął uważnie śledzić nekrologi i stał się stałym bywalcem cmentarzy, gdzie poszukiwał świeżych grobów. Niemal 40 razy udało mu się dokonać ekshumacji, a policja w żaden sposób nie mogła wpaść na jego trop.

Kuno Hofmann - napady na groby

Kuno Hofmann - szalony nekrofil

Po całej Norymbergii rozeszła się wiadomość o tajemniczym przestępcy, który wykopywał martwych i przy użyciu ostrego narzędzia profanował ciała. Odkryto, że szaleniec pił krew nieboszczyków, usuwał serca, a nawet dokonywał dekapitacji. Co więcej, na ciałach wyciągniętych z grobu młodych kobiet odkrywano ślady kontaktów intymnych. Przez długi czas nikt nie powiązał Hofmanna z tymi czynami, a bezkarność była dla niego jedynie zachętą do dalszych napadów.

Kuno Hofmann - szalony nekrofil

Kuno Hofmann - napady na ludzi

Makabryczne rytuały ze zmarłymi nie przyniosły jednak pożądanych skutków. Hofmann nie stał się młodszy, ani przystojniejszy, dlatego doszedł do wniosku, że musi zmienić taktykę. Pomyślał, że najwyraźniej potrzebuje dużo świeższych ciał, a takie może mu zapewnić jedynie zbrodnia. Na ofiary wybrał młodą parę, spędzającą miłe chwile w położonym na odludziu zakątku dla zakochanych. 18-letnia Ruth Lissy i jej narzeczony, 24-letni Markus Adler stracili życie na skutek ran postrzałowych, następnie Hofmann, niczym wampir, pożywił się ich krwią, a nawet postanowił perwersyjnie wykorzystać nieżyjącą Ruth. Policja i tym razem nie schwytała winowajcy, nie mogąc trafić na jego trop, ale biorąc pod uwagę jak ofiary zostały potraktowane, śledczy doszli do wniosku, że zbrodniarz i nieuchwytny nekrofil napadający na groby to jedna i ta sama osoba.

Kuno Hofmann - wampir z Norymbergii

Makabryczne przestępstwa stały się tematem numer jeden w niemieckich gazetach. Na pierwszych stronach opisywano bezowocne poszukiwania sprawcy, któremu nadano przydomek Wampira z Norymbergii. Jego tożsamość być może nigdy nie zostałaby odkryta gdyby nie George Warmuth, który przez zupełny przypadek natknął się na Hofmanna na cmentarzu. Młody pracownik kostnicy, tak jak pisaliśmy wcześniej, dosłownie złapał nekrofila na gorącym uczynku, ale swoje odkrycie niemal przypłacił życiem. Cudem uniknął postrzelenia, a także ostatecznie przyczynił się do schwytania Kuno Hofmanna, czyli budzącego grozę w cały kraju wampira.

Kuno Hofmann - proces i wyrok

Aresztowany Kuno Hofmann przyznał się do wszystkich przestępstw, do napadania na groby i odebrania życia młodej parze. Posługując się językiem migowym powiedział o motywach i poszukiwaniu młodości przez okultystyczne rytuały. Wyznał też, że został nekrofilem ponieważ wciąż czuł się samotny i nie potrafił nawiązać normalnych relacji z kobietami. Gdyby nie aresztowanie do napadów na groby lub nawet na ludzi z pewnością byłoby więcej. Hofmann nie miał bowiem zamiaru przestać, a biegli psychiatrzy zgodnie uznali, że potrzebuje intensywnego leczenia psychiatrycznego. Został skazany na pobyt w specjalistycznej placówce, z której nie wyszedł do końca swojego życia.

Co sądzisz o historii Kuno Hofmanna? Daj nam znać w komentarzach, a jeśli podobał Ci się ten artykuł, nie wahaj się podzielić nim ze znajomymi i zostaw polubienie na naszej stronie na Facebooku! I nie zapomnij śledzić nas na Instagramie, Tik Tok i Youtube, aby uzyskać więcej ciekawych historii!

Kuno Hofmann - napady na ludzi
0
Co o tym sądzisz? Dołącz do rozmowy
Straszne miejskie legendy - biała dama, czarna wołga i inne!