Moda

Opublikowane 2021-11-22
0 Komentarz

Największa modelka na świecie. Tess Holliday udowadnia, że im więcej tym piękniej?

Odkąd całe pokolenia kobiet były małymi dziewczynkami, wiedziały, że waga i rozmiar mają ogromne znaczenie w świecie modelingu. Od jakiegoś czasu spojrzenie na ludzkie ciało w środkach masowego przekazu się zmienia i coraz więcej znanych osób przystaje do ruchu body positive, który przeciwstawia się nierealistycznym standardom urody. Modelki na wybiegach zawsze miały idealne wymiary; szczupłe, smukłe, każdy ciuch leżał na nich doskonale. Standardy te jakiś czas temu powoli zaczęły się zmieniać, a największa modelka na świecie udowadnia, że warto wierzyć w siebie i uparcie dążyć do realizacji swoich marzeń. Jej przypadek pokazał, że wcale nie trzeba mieć idealnej talii osy, by zrobić karierę przed aparatem. Tess Holiday zaczęła przełamywać bariery jako modelka XXL, brała udział w wielu kampaniach reklamowych, pojawiała się na okładkach różnych magazynów i stała się ambasadorką "puszystych" kobiet. Sama nazywa siebie „aktywistką body positive” i z dumą odnosi się do określenia plus size. Jakiś czas temu zszokowała wielu, przyznając się do zaburzeń odżywiania i zabierając głos na temat anoreksji. Co miała do powiedzenia? I jak udało jej się zrobić karierę, pomimo, że w oczach innych nie miała na to szans?

Dzieciństwo Tess Holiday

Tess Holiday, urodziła się jako Ryann Maegen Hoven w mieście Laurel w Mississippi, tam też się wychowywała. Nie miała łatwego dzieciństwa. Jej matka odeszła od ojca, gdy Tess była małym dzieckiem. Modelka twierdzi, że jej rodzina przeprowadzała się około 40 razy, zanim zdążyła skończyć 10 lat. Według informacji, matka Tess w 1995 roku została dwukrotnie postrzelona w głowę przez swojego ówczesnego narzeczonego. Mężczyźnie postawiono zarzut usiłowania zabójstwa, a kobieta została sparaliżowana i niepełnosprawna. W czasie, gdy wracała do zdrowia, przez jakiś czas mała Tess i jej brat mieszkali u dziadków. Przez swój wygląd i sytuację rodzinną Holiday była zastraszana w szkole. Miała znacznie wyższą wagę od rówieśników, bladą skórę, mamę z niepełnosprawnością z którą mieszkała w przyczepie pod domem dziadków. Czasy nastoletnie były dla niej trudne, a inne dzieci dość bezlitosne. Waga Tess wyższa od innych w jej wieku sprawiła, że spotykało wiele nieprzyjemności również ze strony członków najbliższej rodziny .Holiday wyznała, że jej ojciec wielokrotnie wyśmiewał i upokarzał ją przez rozmiar i tuszę. Na szczęście mogła liczyć na kochającą i wspierającą matkę, która zachęcała ją do zostania modelką.

Próba spełnienia marzeń

Tess chciała zostać profesjonalną modelką już w wieku 15 lat. Wtedy właśnie zaczęła zgłaszać się na kolejne castingi i wysyłać swoje zdjęcia do różnych agencji. Jednak jej wzrost i waga stanowiły dużą przeszkodę. Na jednym z castingów dla modelek plus size w Atlancie usłyszała nawet, że miałaby prawdziwe szczęście, gdyby ktoś zdecydował się umieścić jej zdjęcie w reklamach i katalogach, ponieważ była za niska i za duża. Przyszła celebrytka wiedziała jednak czego chce i nie zamierzała się tak łatwo poddać. Przez jakiś czas mieszkała w Seattle, gdzie pracowała jako makijażystka, stylistka fryzur i dyrektor kreatywna przy pokazach mody. Jednak do zdobycia popularności czekała ją jeszcze dość długa droga, choć w końcu jej się poszczęściło.

Przełomowy moment

W wieku 20 lat Tess zaszła w ciążę, wróciła do Missispi i urodziła pierwszego syna. Przez jakiś czas mieszkała w domu rodzinnym. Później wróciła do Seattle, a gdy zrobiła kilka zdjęć dla swojego ówczesnego chłopaka, postanowiła je zamieścić na Model Mayhem. W 2010 roku przeniosła się do Los Angeles, gdzie nabrała pewności siebie. Dostała pracę jako recepcjonistka w gabinecie stomatologicznym i w międzyczasie starała się, aby dostrzegły ją agencje. W końcu się udało i w 2011 roku została profesjonalną modelką. Nawiązała współpracę z agencją Torrid, która odpowiedziała na jej zgłoszenie i ją zaakceptowała. Co więcej w tym samym czasie firma A&E wybrała ją na twarz dokumentalnego serialu telewizyjnego “Heavy”, który był poświęcony osobom z otyłością. Stała się nie tylko twarzą programu telewizyjnego, ale także pojawiła się w reklamie, nie tylko emitowanej w całym kraju, ale również pokazywanej na billboardach. Jej życie wówczas się odmieniło - zaczęły spływać do niej kolejne współprace. A przez pewność siebie i akceptację własnego ciała zyskała uznanie i wiele zwolenniczek.

Rozpoznawalność i popularność Holiday

36-letnia dziś Tess Holiday jest profesjonalną i rozchwytywaną modelką plus-size. Jakiś czas temu jako „pierwsza puszysta kobieta” podpisała kontrakt z prestiżową agencją, która do tej pory zatrudniała same wychudzone panie. Tess jest jednocześnie jedną z najbardziej zaangażowanych „aktywistek body positive”. Już lata temu wyznała, że bez problemu przyjmuje słowo „gruby” i opowiada się za tym, aby ludzie mogli jeść tyle ile chcą, bez cierpienia z powodu ostracyzmu społecznego. Rosnąca rozpoznawalność pozwoliła spopularyzować Tess w 2013 roku własny ruch #effyourbeautystandards („zmień swoje standardy piękna”) na Instagramie. Modelka ma konkretne przesłanie do wszystkich. Twierdzi, że ruch pokazuje kobietom, że rozmiar, wiek, kolor skóry i inne cechy nie powinny wpływać na ocenę samych siebie. Chcę, aby kobiety wiedziały, że nie muszą mieć określonego rozmiaru, aby kochać swoje ciało i że ich rozmiar nie powinien dyktować ich wyborów modowych.

Przełamywanie barier w branży modowej

Gdy sprawy zawodowe związane z modelingiem zaczęła się rozwijać, Tess w 2014 roku zrezygnowała z pracy recepcjonistki i w pełni poświęciła się pracy modelki. Swoją osobą zaczęła przełamywać bariery w branży. Choć wywołała poruszenie w świecie mody, szybko została zauważona przez redaktorów Vogue'a. Magazyn uznał ją za jedną z sześciu "najbardziej wpływowych modelek XXL na świecie". W wielu kampaniach reklamowych i agencjach z którymi podjęła współpracę, była pierwszą kobietą tak dużych rozmiarów. Tess ważąca około 130-140 kilogramów przy 165 cm wzrostu zrobiła prawdziwą furorę w świecie mody. Zdążyła pojawić się w takich magazynach jak m.in. Vogue Italia, Nylon Magazine, Marie Claire czy People i wielu innych.

Jej waga wzbudza kontrowersje

Oczywiście wraz z popularnością, kontrowersje jakie wzbudza Tess Holiday ze względu na swoją wagę wcale się nie skończyły. Wraz z milionami zwolenników, przybyło również wielu tych, którym nie podoba się to co widzą. Wielu ludzi jest zdania, że Tess jest chorobliwie otyła i jej wygląd oraz przekonywanie do pokochania siebie w każdym rozmiarze jest promowaniem otyłości. Jednak modelka robi swoje i wciąż udowadnia, że osoba w większym rozmiarze nie powinna być dyskryminowana. Na to jak i inne tematy związane z wyższą wagą zwracała uwagę niezliczoną ilość razy, zabierając publicznie głos. Dla przykładu wytknęła społeczeństwu podwójne standardy po tym jak sukienka, którą założyła w styczniu 2020 roku na rozdanie Grammy spotkała się z hejtem, a Tess trafiła na listę najgorzej ubranych znanych ludzi. Jednak gdy później założyło tą samą sukienkę kilka szczupłych kobiet, kreacja nagle stała się hitem. Fragment słów Tess brzmiał: “T​​o idealny przykład wykluczenia, z jakim osoby plus size i grube zmagają się w świecie mody. Nigdy nie jesteśmy postrzegani jako trendy, zjawiskowi ani nic w tym stylu. Ludzie nas odsuwają. Dlaczego potrzeba kogoś o szczupłej figurze, aby ludzie zaczęli się zachowywać tak, jakby zobaczyli tą truskawkową sukienkę po raz pierwszy? (...) Teraz, ponieważ parę chudych osób pokazało ją na TikToku, wszyscy zwrócili na nią uwagę. Podsumowując - nasze społeczeństwo nienawidzi grubych ludzi, zwłaszcza gdy wygrywamy”.

Tess Holiday ujawniła, że zmaga się z zaburzeniami odżywiania

W pierwszej połowie 2021 roku Holliday znów odniosła się do kwestii samoakceptacji i ujawniła, że zmaga się z zaburzeniami odżywiania. Odchudzanie ma różne oblicza. Wiele osób w pełni świadomie i dobrowolnie zmienia dietę, jednak inni ulegają presji narzuconych ideałów. Są tacy dla których jest to pułapka, która może prowadzić do kłopotów z psychiką i do zaburzeń odżywiania. Na swoim Instagramie napisała: „Dedykuję ten post każdemu pulchnemu dziecku, które w życiu nie zjadło kęsa bez wstydu. Każdej osobie, która była wyśmiewana i poniżana za tańce, ćwiczenia, za odwagę kochać i żyć. Każdej osobie, która nigdy nie miała szans na zdrowy stosunek do jedzenia, bo społeczeństwo potępiało i bacznie obserwowało każdy jej krok”. (...) dedykuję ten post wszystkim osobom, które głodziły się, przejadały się, wpadały w błędne koło destrukcyjnej diety. Osobom, dla których jedzenie, sport i koncepcja zdrowia były piekłem, a nie dbaniem o siebie, jak być powinno”. Tess podzieliła się na ten temat własnymi refleksjami i przyznała do walki z anoreksją. “Moja choroba jest efektem kultury, która celebruje szczupłość i czyni z niej wartość, ale teraz mam zamiar sama poprowadzić narrację w tym temacie. W końcu jestem w stanie opiekować się swoim ciałem, które karałam przez całe moje życie. W końcu jestem wolna” - napisała na swoich mediach społecznościowych modelka. Co jeszcze miała na ten temat do powiedzenia?

Tess Holliday o anoreksji

W swoim wpisie podkreśliła, że jestem obecna dla osób takich jak ona, dla ich historii, które przez tak długi czas były niewidoczne dla społeczeństwa. Skierowała też uwagę obserwatorów do wpisu o „anoreksji atypowej”, ponieważ choć anoreksja ​​kojarzy nam się zazwyczaj z bardzo wychudzonymi osobami, nie zawsze tak jest. Wygląd i waga nie mają związku z tym, co dzieje się w psychice. Jak można przeczytać: „Powszechnie uważa się, że istnieje wyraźna korelacja między BMI (wskaźnikiem masy ciała) a nasileniem anoreksji, że im niższe BMI, tym gorsza anoreksja. Tak uproszczona koncepcja jest niebezpieczna. Badania pokazują, że anoreksja atypowa jest tak samo powszechna. Osoby z atypową anoreksją rzadziej otrzymują leczenie na czas, przez co dłużej chorują, a to utrudnia powrót do zdrowia”. Zaapelowała również do ludzi, aby nie komentowali jej wagi i swoje uwagi te zachowali dla siebie. Zwróciła się do obserwatorów mówiąc: “Do każdej osoby, która mówi: „Ostatnio wyglądasz zdrowo” lub „Schudłaś, tak trzymaj!”. Przestańcie! Nie komentujcie mojej wagi, zachowajcie to dla siebie. Tak, straciłam na wadze - leczę się na zaburzenia odżywiania i karmię swoje ciało regularnie po raz pierwszy w moim całym życiu. Kiedy stawiacie znak równości między "zdrowiem" i czyimś rozmiarem, to tak, jakbyście wprost mówili, że teraz jestem bardziej wartościowa, ponieważ jestem szczuplejsza i wpasowana w panującą kulturę jedzenia. To jest bez sensu, nie jestem tu po to”. Chcąc uświadomić innych zaznaczyła również, że takie osoby jak ona, próbują przepracować relację z ciałem i zdrowiem, słuchanie komentarzy o wadze jest bardzo trudne i cofają w całym procesie. Dodała również “ kiedy ludzie pracują nad sobą, komentarze takie, jakie mi wysyłacie, ranią ICH, nie tylko mnie. Ja mogę to znieść, ale oni nie potrzebują dodatkowej traumy, ok? Jeśli nie potrafisz powiedzieć komuś, że wygląda ładnie bez dodawania czegoś o jego rozmiarze, proszę cię, kochanie, lepiej nic w ogóle nie mów”.

Życie prywatne modelki XXL

36-letnia Tess, oprócz bycia słynną modelką XXL zmieniającą standardy i bycia głosem wielu ludzi zmagających się z większym rozmiarem ciała prywtanie jest mamą dwójki dzieci. ​​Jak wspomnieliśmy wcześniej, w wieku 20 lat Holliday urodziła syna Rylee. Nie wyznała publicznie, kto jest ojcem jej dziecka, nie zdradziła też w jakich okolicznościach się poznali i jak długo byli parą. W jednym z wywiadów wyznała, że nie utrzymuje żadnych kontaktów z byłym partnerem. W 2012 roku poznała w sieci australijskiego biznesmena, fotografa i artystę, Nicka Hollidaya. Zanim doszło do pierwszego spotkania, przez kilka miesięcy wymieniali wiadomości za pomocą portali społecznościowych. Zaręczyli się w 2014 roku, a rok później, podczas ceremonii utrzymywanej w tajemnicy zostali małżeństwem. Niedługo później okazało się, że Tess jest w ciąży. W czerwcu 2016 roku na świat przyszedł jej drugi syn, Bowie. Małżeństwo modelki przetrwało 5 lat, w 2020 roku doszło do rozwodu. Jej synowie, szczególnie młodszy Bowie, dość często gości na jej Instagramie, który obecnie obserwuje ponad 2,3 mln osób.

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polub i udostępnij go na Facebooku! Zobacz również nasz Instagram, Tik Tok oraz kanał na Youtubie, jeśli chcesz zobaczyć więcej interesujących treści.

0
Co o tym sądzisz? Dołącz do rozmowy
Tarrare - najgłodniejszy człowiek świata jadł koty i śmieci!