Niewiarygodne

Opublikowane 2021-11-02
0 Komentarz

Reżyser zabity i poćwiartowany przez rodziców. Odkryto, że ofiar było więcej!

Ta przerażająca historia brzmi niczym najczarniejszy scenariusz filmowy. I trudno sobie wyobrazić, że to mogło stać się naprawdę. 47-letni reżyser zginął z rąk swoich rodziców. Z zimną krwią zamordowali go, poćwiartowali i wyrzucili jego ciało na śmieci. Jeszcze kilka lat temu Babak Khorramdin z dumą zaprosił mamę i tatę na scenę, gdy odbywała się premiera jednego z jego filmów. Jednak według starszego małżeństwa, splamił on honor rodziny. Co więcej, nie jest im przykro. Ojciec jest dumny z tego co zrobił i wprost stwierdził, że „odczuł ulgę”, gdy zamordował swojego syna. Jak się okazało podczas śledztwa, nie był ich jedyną ofiarą. Córka i jej mąż, którzy zaginęli lata temu, tak naprawdę zginęli w podobny sposób jak w tym roku ich syn reżyser. Jak staruszkowie, którzy mieli opinię miłych i spokojnych sąsiadów dopuścili się tak okrutnych zbrodni? Z jakich powodów mordowali swoje dzieci?

Poćwiartowane zwłoki w kosz na śmieci

16 maja 2021 roku w jednym z rejonów Ekbatan Town w Teheranie, dobrze znanym kompleksie mieszkalnym o nazwie Shahrak Ekbatan pracownik w jednym ze śmietników natknął się na fragmenty zwłok. Na miejsce wezwano policję, która wydobyła ze śmietnika walizkę z kilkoma kawałkami ludzkiego ciała. Ofiarę, do której należały poćwiartowane zwłoki szybko zidentyfikowano, dzięki fragmentowi znalezionej dłoni. Eksperci medycyny sądowej pobrali z niej odciski palców, które pomogły ustalić tożsamości mężczyzny. Był nim Babak Khorramdin, z zawodu reżyser filmowy, który mieszkał z rodzicami. Nikt jednak nie mógł się spodziewać, jak bardzo okrutna okaże się prawda Policjanci udali się do domu jego rodziców, by zawiadomić o tragedii i uzyskać jakiekolwiek informacje, które pozwoliłyby pomóc w śledztwie. Szybko się jednak okazało, że to oni stali za odebraniem życia i poćwiartowaniem własnego dziecka. Kiedy policja pojawiła się w ich mieszkaniu, przyznali się do zabójstwa bez większego problemu...

Poćwiartowane zwłoki w kosz na śmieci

Przyznali się do morderstwa

74-letnia Iran Mousavi Sani i 81-letni Akbar Khorramdin od razu przyznali się do zamordowania syna. Kiedy śledczy przejrzeli nagranie z kamer monitoringu z windy budynku w noc przed odkryciem części ciała, zobaczyli, jak starsze małżeństwo współpracując razem, transportuje duże plastikowe worki na śmieci i podręczną walizkę. Kiedy matka przytrzymała drzwi windy otwarte, ojciec zrobił kilka wycieczek z torbami. W pewnym momencie wideo opublikowane w irańskich mediach pokazuje, że mężczyzna spogląda w lustro i poprawia czapkę.

Przyznali się do morderstwa

Zamordowany reżyser

Babak Khorramdin, który przyszedł na świat 23 września 1974 roku i zginął z rąk swoich rodziców 15 maja 2021, był irańskim reżyserem i pisarzem. Ukończył studia filmowe z tytułem magistra na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu w Teheranie. Później wyjechał do Londynu, gdzie nagrał kilka filmów, głównie krótkometrażowych. Po jakimś czasie wrócił do Iranu i tam wykładał w szkole filmowej. Choć był stosunkowo mało znanym reżyserem dla ogółu społeczeństwa, jego praca niejednokrotnie była doceniania. Miał na swoim koncie nominacje m.in. w kategoriach za najlepszy film, dla najlepszego reżysera czy najlepszy montaż. Część z nominacji kończyła się dla niego wygraną. I tak np. za film Boor Bijadeh Rang z 2007 roku trafił do niego Dyplom Honorowy dla Najlepszego Reżysera na 5. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Parvin Etesami w 2009 roku. Pięć lat temu gdy odbywała się premiera jednego z jego filmów,rodzice Babaka pojawili się publicznie. Syn reżyser z dumą zaprosił ich na scenę. Byli w podeszłym wieku, wątli i pozornie nieśmiali. Syn pomógł matce wejść po schodach, a później objął ramieniem ojca. Przyjaciele Babaka wspominają, że tamtego zimowego wieczoru, powiedział, że wyświetlany przez niego film był swego rodzaju osobistą historią o tęskniącym za domem imigrantem w Londynie, który wraca do domu, by być z matką. Dlaczego 47-latek padł ofiarą okrutnego morderstwa?

Nie podobał się im jego styl życia

Babak Khorramdin nie zrobił niczego złego, jednak konserwatywnym rodzicom nie podobał się jego styl życia. 47-letni reżyser pomimo swojego wieku wciąż był kawalerem i nic nie wskazywało na to, aby ten stan miał się zmienić. Ojciec i matka nie mogli pogodzić się z faktem, że ich syn chce po prostu wieść kawalerskie życie. Jego decyzje w ich oczach były haniebne i okrywały wstydem całą rodzinę, przez brak ustatkowania się i jej powiększenia “splamił jej honor”. Jak powiedział Akbar Khorramdin: „Mój syn był singlem. Nękał nas. Nasze życie było zagrożone. Nie byliśmy bezpieczni. Przeklinał i robił, co chciał. Jego matka i ja zdecydowaliśmy. Musieliśmy się go pozbyć, żeby chronić naszą reputację.”

Tłumaczyli, że dokonali mordu w sposób cywilizowany

Przed śledczymi mordercy tłumaczyli, że „dokonali mordu w cywilizowany sposób”, podając swojej ofierze mocne środki przeciwbólowe oraz nasenne. Co więcej, wszystko zaplanowali w najdrobniejszych szczegółach. Swój plan zaczęli wyrażać 14 maja. Najpierw matka mężczyzny w piątek wieczorem przygotowała kurczaka i nafaszerowała go tabletkami. Syn nie był jednak godny i poszedł do swojego pokoju spać. Kobieta schowała więc zatrute jedzenie do lodówki. Babak, który nie zdawał sobie sprawy z zasadzki jaką przygotowali na niego rodzice zjadł posiłek następnego dnia. Gdy około godziny 17 syn wreszcie stracił przytomność, bez wahania kontynuowali swój morderczy plan.Ojciec Khorramdina wyznał, że gdy on i jego żona odurzyli i znieczulili swoje dziecko, związali mu nogi lnianym bandażem i przywiązali do krzesła. Następnie założyli mu na głowę czarny plastikowy worek. Wtedy ojciec dźgnął syna kilkakrotnie nożem. Mężczyzna zeznał, że kolejnych ich krokiem było zaniesienie ciała Babak do łazienki, gdzie je poćwiartowali na kawałki. Potem włożyli fragmenty ciała syna do kilku worków na śmieci, a te umieścili w trzech walizkach. Walizki pozostawili w różnych częściach Ekbatan Town, w zachodnim Teheranie, stolicy Iranu.

Zamordowany reżyser

Syn okazał się nie być ich jedyną ofiarą

W ciągu następnych kilku dni śledczy otrzymali zgłoszenia dotyczące zaginięcia córki pary Arezou, która zaginęła w 2018 roku, i jej męża Faramarza, który zaginął jeszcze wcześniej, bo w 2011 roku. Okazało się, że oboje ponieśli śmierć z rąk morderczych rodziców. 19 maja rodzice Khorramdina przyznali, że w 2011 roku zabili swojego zięcia, a w 2018 roku córkę. Zbrodni dokonali w taki sam sposób, jak w przypadku syna. Jak powiedzieli śledczy, przez lata morderczy rodzice przyjęli wzór działania. Najpierw mieszali tabletki nasenne z jedzeniem, aby uspokoić swoje ofiary. Potem związali ich, dusili i dźgali nożem. Następnie umieszczali zwłoki w wannie, gdzie dochodziło do ich rozczłonkowania. Kolejnym, ostatnim krokiem było wyrzucanie kawałków ciał do koszy na śmieci rozrzuconych po mieście. Gdy po nagłym zniknięciu Arezou przyjaciele pytali o nią, kiedy wpadali na jej matkę, kobieta mówiła im, że córka wyemigrowała do Turcji.Jak wyznała para, powodem zabicia zięcia był brak jego moralności, miał on przejawiać agresywne zachowania i handlować narkotykami. Małżeństwo zamordowało swoie dzieci, ponieważ nie podobało im się to, jakie życie prowadzili. Oprócz tego, że przeszkadzał im stan cywilny Babaka, oskarżyli go o agresywność fizyczną i powiedzieli, że uprawiał seks z różnymi dziewczynami. Ich córka, jak twierdzili, miała romanse z nieznajomymi i dodatkowo sięgała po narkotyki oraz piła alkohol. Przyjaciele Babaka i Arezou twierdzą, że te opisy w ogóle nie pasują, do ludzi których znali.

Nie podobał się im jego styl życia

Bez wyrzutów sumienia

Nima Abbaspour, 46-letni reżyser filmowy z Teheranu, kolega zamordowanego Khorramdina powiedział: „Dla tych z nas, którzy znali Babaka, to wszystko jest niewiarygodne i bardzo dziwne” Babak w oczach znajomych był szanowanym i łagodnym człowiekiem, bardzo spokojnym facetem. Z kolei kolega z klasu Arezou i jednocześnie sąsiad podkreślił, że była bardzo cichą dziewczyną. Nigdy nikogo nie skrzywdziła, a dorastając była bardzo posłuszna i nie miała nawet chłopaków. Ich śmierć wstrząsnęła wszystkimi, którzy ich znali. Choć Akbar i Iran przyznali się do zbrodni, wcale nie ubolewali nad tym co zrobili. A przynajmniej tak wynika z ich zachowania. 81-letni Akbar, emerytowany pułkownik wojskowy i 74-letnia Iran, gospodyni domowa, nie okazywali wyrzutów sumienia ani jakiejkolwiek skruchy. „Nie mam wyrzutów sumienia za którekolwiek z morderstw” – powiedział pan Khorramdin w wywiadzie telewizyjnym z aresztu. „Zabijałem ludzi bardzo skorumpowanych moralnie”. Starszy mężczyzna jest dumny z tego co zrobił i wprost stwierdził, że „odczuł ulgę”, gdy zamordował swojego syna. Podczas rozprawy Akbar powiedział: „Nie żałuję tego, co zrobiłem z pomocą mojej żony. Ci, których zabiłem, mieli wysoki poziom moralnego zepsucia. Dziękuję Bogu”. Skruszona nie wydawała się również Iran, choć była mniej gotowa do mordu niż jej mąż.Po tym jak została aresztowana powiedziała, że zdecydowali razem, oboje. „Mój mąż to zasugerował, a ja się zgodziłam. Mam świetne relacje z mężem. Nie bije mnie ani nie przeklina”.

Tłumaczyli, że dokonali mordu w sposób cywilizowany

Byli miłą, starszą parą z sąsiedztwa

Znajomi morderczej pary staruszków i sąsiedzi z osiedla Shahrak Ekbatan, w którym małżeństwo mieszkało od 40 lat, nie mogą uwierzyć, że obok nich żyli mordercy. Mieszkańcy pamiętają, jak Iran i Akbar opiekowali się sąsiadami, rozmawiali ze sklepikarzami i wieczorami spacerowali po ogrodach. Byli miłą, starszą parą. Urzędnicy sądowi w rozmowach z mediami stwierdzili, że Iran i Akbar wydają się w dużej mierze stabilni emocjonalnie i psychiczne. Prowadzone jest dalsze dochodzenie w tej sprawie. Według informacji jakie krążą w mediach, sprawdzone przez śledczych zostanie również to, czy w podejrzanych okolicznościach nie zaginęli inni członkowie ich rodziny. Sprawy w międzyczasie przybrały nieco inny obrót, ponieważ Iran zmieniła swoje zeznania. Jakiś czas później, zaprzeczyła swojej wersji o dobrej relacji z mężem. Powiedziała, że Akbar znęcał się nad nią i oskarżyła go o zgwałcenie córki, Arezou.

Syn okazał się nie być ich jedyną ofiarą

Kontrowersje prawne

Zbrodnia ta wywołała ogromne poruszenie w całym Iranie i intensywną dyskusję w mediach społecznościowych na temat systemu prawnego, który zapewnia względną łagodność wyroku rodzicom zabijającym swoje potomstwo. W Iranie zabójstwo jest zwykle karane śmiercią, jednak według irańskiego prawa, osobom, które zabijają swoje dzieci, grozi maksymalnie 10 lat więzienia. Jednak w przypadku rodziców Khorramdina w grę wchodzi kara śmierci. I to nie dlatego, że z premedytacją i zimną krwią zabili syna i córkę… ale dlatego, że pozbawili życia zięcia. Zdjęcia w irańskich mediach pokazują, jak pan Khorramdin odziany w więzienną piżamę pokazuje znak zwycięstwa. Według doniesień prasowych 81-latek może zabić dwoje pozostałych dorosłych dzieci, jeśli zostanie zwolniony z aresztu. Podczas gdy trwa dyskusja na temat zmiany irańskiego prawa, sprawcy zbrodni czekają na proces. Uczniowie reżysera oddali hołd zmarłemu na jednym z portali społecznościowych pisząc: „Do widzenia, najmilszy nauczycielu świata… od studentów kina”. Z kolei sąsiedzi zgromadzili się przed domem rodzinnym zamordowanego mężczyzny, aby śpiewać żałobne pieśni.

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polub i udostępnij go na Facebooku! Zobacz również nasz Instagram, Tik Tok oraz kanał na Youtubie, jeśli chcesz zobaczyć więcej interesujących treści.

Bez wyrzutów sumienia
0
Co o tym sądzisz? Dołącz do rozmowy
Julia Pastrana - przez 153 lata służyła za rekwizyt!