NiewiarygodneNewsy

Opublikowane 2021-10-07
0 Komentarz

Ed Gein - nie był seryjnym mordercą jak pokazały to American Psycho czy Milczenie owiec!

Ed Gein, nazwany Rzeźnikiem z Plainfield, zapisał się w historii Ameryki jako obłąkany kolekcjoner fragmentów ludzkich ciał. Choć jego nazwisko można znaleźć na liście najbardziej niebezpiecznych seryjnych morderców Ameryki, mężczyzna w rzeczywistości ... wcale nim nie był! Jaka jest prawdziwa historia Eda Geina? Ile ofiar tak naprawdę miał na swoim koncie? Jak narodziła się przerażająca legenda o jego zbrodniach, która następnie zainspirowała cały szereg kultowych filmów grozy, takich jak “Milczenie Owiec”, “Psychoza” czy “Teksańska masakra piłą mechaniczną”? Poznaj szczegóły z życia mężczyzny, który był zdolny do przerażających czynów tylko ze względu na obsesję na punkcie swojej matki.

Ed Gein - kolekcjoner ciał

W listopadzie 1957 roku w małym miasteczku Plainfield w stanie Wisconsin zaginęła 58-letnia Bernice Worden. Była właścicielką miejscowego sklepu z narzędziami i wszystko wskazywało na to, że właśnie w nim została napadnięta. Pośród klientów, którzy wcześniejszego dnia byli tam na zakupach, największe podejrzenia wzbudził mieszkający na odludziu dziwak Ed Gein. Policja postanowiła złożyć wizytę na jego farmie, a to co tam znaleźli przeszło wszelkie wyobrażenia. Dom samotnika był istnym muzeum z horroru, wypełnionym po brzegi różnymi częściami ludzkich ciał. Co dokładnie w nim znaleziono? Czytajcie dalej…

Dom grozy Eda Geina

W domu Eda Geina znaleziono czaszki używane jako słupki do łóżka lub służące za miski na jedzenie, abażury lamp i siedzenia krzeseł wykonane z ludzkiej skóry. Z niej uszte też były różne ubrania, takie jak legginsy czy paski, a bodajże największe przerażenie wzbudziły maski z ludzkich twarzy wiszące na ścianach. W domostwie odkryto też pozbawioną życia Bernice Worden, a właściciel farmy został natychmiast aresztowany. Podczas gdy część funkcjonariuszy pozostała na miejscu, dokonując kolejnych przerażających znalezisk, Eda Geina przewieziono na komisariat, gdzie przez wiele godzin nie zgadzał się na zeznania. W końcu, gdy rozłożono przed nim na stole zdjęcia ostatniej ofiary, uznał, że zdradzi swoją historię i w już po chwili przyznał się, że pozbawił życia dwie osoby. Zatem skąd wzięła się ogromna ilość innych makabrycznych artefaktów na jego farmie?

Dzieciństwo Eda Geina

Aby wytłumaczyć jak do tego doszło, że Gein postanowił stworzyć kolekcję ludzkich szczątków we własnym domu, trzeba zacząć jego historię od samego początku. Ed, jako chłopiec był wychowywany przez ojca alkoholika i apodyktyczną matkę. To ona dyscypliną, karami oraz poniżeniem kształtowała charakter swoich synów. Bardzo dbała aby starszy Henry i młodszy Ed trzymali się z dala od dziewcząt, które uważała za największe zagrożenie. Mimo to młodszy Gein ubóstwiał swoją matkę, jednocześnie nienawidząc brata, jako głównego rywala o rodzicielską miłość. Niezgoda między nimi zakończyła się gdy Henry w dość tajemniczych okolicznościach odszedł z tego świata. Zginął podczas pożaru pól w okolicach rodzinnego gospodarstwa, a policja mimo, że odkryła rany na głowie chłopca mogące świadczyć o groźnym pobiciu, uznała, że przyczyną zgonu był wypadek.

Matka Eda Geina

Ed był zachwycony tym, że ma matkę tylko dla siebie, ale to szczęście nie trwało długo gdyż kobieta zachorowała na nowotwór i zmarła. Był to prawdziwy cios dla młodego chłopaka, który z rozpaczy zamknął się w sobie i zaczął prowadzić życie pustelnika. Unikał kontaktu z innymi ludźmi i w miasteczku uznano go za dziwaka. Wspominano, że jeszcze kilka lat wcześniej wzbudzał ogólną sympatię pomagając sąsiadom w drobnych przydomowych pracach, a nawet opiekując się ich dziećmi. Dlatego nikt nie przypuszczał, że jego samotność po śmierci matki może przerodzić się w szaleństwo. A jednak tak się stało! Mieszkając w izolacji na farmie używał jedynie małej sypialni i kuchni. Resztę pokoi było nietkniętych, aby służyły jako swoiste sanktuarium na cześć zmarłej rodzicielki. Panował tam idealny porządek, podczas gdy w dwóch pomieszczeniach zajmowanych przez Eda było dokładnie odwrotnie.

Ed Gein zainspirował Milczenie Owiec

Chłopak zaczął się też chorobliwie interesować cmentarzami, a następnie wykopywać zwłoki starszych kobiet, pragnąc aby matka powróciła w jakiejkolwiek postaci. Wykorzystując ich skórę szył ubrania, których następnie używał do przebierania się za kobietę. Przez tą skłonność został później nazwany przez śledczych Buffalo Billem, co nawiązywało do Dzikiego Zachodu i skalpowania ludzi przez Indian. W ten sposób Ed Gein stał się też inspiracją dla jednej z postaci stworzonych przez Thomasa Harrisa w książce “Milczenie Owiec”, która następnie została przeniesiona na ekrany, a filmowa adaptacja do dziś jest uznawana za kultową.

Ed Gein - maski i meble z ludzkiej skóry

Dzięki “Milczeniu Owiec” Ed Gein dosłownie zyskał nieśmiertelność, ale gdy kolekcjonował w domu fragmenty ciał nieboszczyków wcale nie zabiegał o sławę. Większość czasu spędzał na farmie gdzie, jak twierdził, nocami słyszał głos swojej matki i dostrzegał dookoła siebie twarze obserwujących go osób. Już wtedy na ścianie zawieszał maski z ludzkich twarzy, ze skóry i kości osób wykopanych z grobów robił ozdoby, wykończenia do mebli i naczynia. Nikt z mieszkańców miasteczka nie odkrył jego mrocznej tajemnicy, a gdy Gein podejmował się dorywczych zajęć, aby zarobić na jedzenie, wzbudzał nawet zaufanie gdyż podejmował się najcięższych robót, był rzetelny i pracowity.

Ofiary Eda Geina

Po pewnym czasie w Plainfield zrobiło się głośno z powodu zaginięcia Mary Hogan, właścicielki miejscowego pubu. Policji udało się ustalić, że została porwana właśnie z lokalu, ale trop urywał się na pobliskim parkingu. Na nic się nie zdały wielotygodniowe poszukiwania i śledztwo zostało ostatecznie zawieszone. Gdy sprawa ucichła, przyszła kolejna szokująca wiadomość o Bernice Worden, która zniknęła ze swojego sklepu z narzędziami w podobnych okolicznościach. Tym razem policjanci znaleźli podejrzanego i trafili na farmę Eda Geina. Tam w koszmarnym bałaganie, pośród setek fragmentów nieboszczyków, odkryto ciało zarówno Bernice Worden, jak i Mary Hogan.

Ed Gein - proces i pobyt w szpitalu psychiatrycznym

Proces Geina ruszył w 1958 roku i podczas pierwszej rozprawy sąd zdecydował, że mężczyzna zostanie zamknięty w strzeżonym zakładzie dla umysłowo chorych. Stwierdzono u niego schizofrenię, a biegli psychiatrzy wezwani na świadków stwierdzili, że Gein nie jest zdolny do wzięcia odpowiedzialności za swoje czyny. Cierpiał bowiem na urojenia, uważał, że może wskrzeszać zmarłych i nie widział nic złego w odebraniu życia dwóm kobietom z miasteczka. Twierdził, że zrobił to gdyż bardzo przypominały jego matkę i szukał sposobów aby ją zastąpić, a także potrzebował towarzystwa. Gdy trafił do szpitala psychiatrycznego nie sprawiał żadnych problemów, był spokojny i cichy. Po 10 latach lekarze uznali, że Gein może ponownie stanąć przed sądem. Odbył się proces, w którym został uznany winnym popełnienia dwóch zbrodni, do których sam się przyznał, a jednocześnie stwierdzono, że jest niepoczytalny. W związku z tym nie odbywał kary w więzieniu, ale nadal w szpitalu psychiatrycznym.

Ed Gein - Rzeźnik z Plainfield

Gdy siedział w zamknięciu na jego farmę ściągały setki ciekawskich i reporterów. Wieści o makabrycznych znaleziskach rozeszły się po całym kraju i Plainfield przeżywało prawdziwe oblężenie. Wtedy właśnie narodziła się legenda Eda Geina - obłąkanego kolekcjonera zwłok. Mimo, że mężczyźnie udowodniono dwie zbrodnie i w toku śledztwa ustalono, że reszta ciał na farmie pochodziła z wykopanych grobów, prasa i tak przypisywała mu kilkadziesiąt innych morderstw i porwań w całym stanie Wisconsin. Gein zyskał etykietkę seryjnego zbrodniarza, a gdy miała się odbyć licytacja jego posiadłości i rzeczy osobistych zainteresowanie przerosło wszelkie oczekiwania. Jednak zanim doszło do jakiejkolwiek sprzedaży farma spłonęła, prawdopodobnie z powodu podpalenia.

Ed Gein - śmierć

Gdy Gein zmarł w 1984 roku kolejna fala jego wielbicieli powróciła do Plainfield, a nawet doszło do tego, że jego nagrobek został skradziony przez jednego z amatorów grozy. Kult jaki zapanował wokół osoby Eda był wręcz trudny do pojęcia. Jego makabryczne artefakty z ludzkich ciał tak rozbudzały wyobraźnię, że pisano o nich piosenki, a historia mężczyzny z czasem posłużyła jako inspiracja dla książek i filmów. O Milczeniu owiec już wspominaliśmy, ale na liście są także takie produkcje jak Teksańska masakra piłą mechaniczną, Psychoza czy American Psycho, gdzie główny bohater wręcz cytuje słowa Geina, nagrane podczas procesu.

Ed Gein - seryjny morderca?

Choć do dziś przestępca jest nazywany jednym z najsłynniejszych seryjnych morderców Ameryki wiele osób uznaje to stwierdzenie za błędne. Aby nim zostać trzeba, zgodnie z terminologią, pozbawić życia trzech lub więcej osób, czego Geinowi nigdy nie udowodniono. Faktem natomiast jest, że zbrodniarz i tak uchodzi za prawdziwą ikonę w historii kryminalistyki.

Czym Twoim zdaniem Ed Gein zasługuje na miano seryjnego mordercy? Daj nam znać w komentarzach, a jeśli podobał Ci się ten artykuł, nie wahaj się podzielić nim ze znajomymi i zostaw polubienie na naszej stronie na Facebooku! I nie zapomnij śledzić nas na Instagramie, Tik Tok i Youtube, aby uzyskać więcej ciekawych historii!

0
Co o tym sądzisz? Dołącz do rozmowy
Alzheimer w wieku 40 lat! Jakie są symptomy okrutnej, nieuleczalnej choroby?