NiewiarygodneWzruszające

Opublikowane 2021-10-06
0 Komentarz

Ojciec ofiary ukarał pedofila i kazał mu wykopać własny grób. Mężczyzna nie żyje...

Sprawą Wiaczesława M. żyje cała Rosja. Mężczyzna pozbawił życia pedofila, który wykorzystał jego kilkuletnią córkę. Zwyrodnialcowi kazał wykopać swój własny grób w lesie i to właśnie w nim policja znalazła ciało 32-letniego Olega Swiridowa. Lokalna społeczność okrzyknęła ojca bohaterem, za to że wymierzył karę zboczeńcowi. Kulisy tej sprawy są jeszcze bardziej szokujące. Swiridow był wieloletnim przyjacielem Wiaczesława i często zajmował się jego dzieckiem. Kiedy wyszło na jaw, że dopuszczał się niedozwolonych kontaktów z małą dziewczynką? Dlaczego ojciec dziecka sam postanowił wymierzyć sprawiedliwość? Czy pedofil skrzywdził też inne osoby? Czytaj dalej i poznaj szczegóły budzącego ogromne kontrowersje przypadku.

Wiaczesław M. - znajomość z Olegiem Swiridowem

Wiaczesław M. na codzień prowadził spokojne życie w rosyjskiej wiosce w regionie Samara. Pracował w miejscowej fabryce, miał żonę i kilkuletnią córeczkę. Gdy przychodził weekend często spędzał czas ze znajomymi, a najczęściej spotykał się ze swoim dobrym przyjacielem, Olegiem Swiridowem. Jak podała Gazeta.ru, ich relacje były tak bliskie, że Swiridow nie raz gościł w domu Wiaczesława i jego rodziny, a nawet opiekował się jego dzieckiem. Pod koniec sierpnia 2021 roku panowie spotkali się na ostro zakrapianej imprezie, jednak Oleg zachowywał się inaczej niż zwykle. Był niespokojny i rozdrażniony, cały czas zerkał na swój telefon, a Wiaczesław nie mógł z niego wyciągnąć - o co chodzi? Postanowił to jednak sprawdzić, gdy kolega zaśnie, dlatego nie żałował mu kolejnych kieliszków alkoholu. Nie zdawał sobie sprawy, że tego wieczoru odkryje jedną z najbardziej przerażających rzeczy w swoim życiu. Czytaj dalej...

Wiaczesław M. demaskuje pedofila

Gdy Oleg Swiridow zasnął, Wiaczesław sprawdził jego telefon. Po odblokowaniu urządzenia jego oczom od razu ukazały się treści pornograficzne z udziałem dzieci. Były to zdjęcia i filmiki, na których zobaczył jak kolega wykorzystuje nieletnich. Z przerażeniem odkrył, że jedna z nagranych dziewczynek to jego własna córka i na filmiku można było dokładnie zobaczyć co Swiridow jej zrobił. Wiaczesław nie zastanawiał się długo by zaatakować przyjaciela. Między mężczyznami doszło do rękoczynów, a awantura zaniepokoiła sąsiadów, którzy przybiegli sprawdzić co się dzieje. W pewnym momencie Wiaczesław chwycił za nóż chcąc odesłać zwyrodnialca na tamten świat, ale w ostatniej chwili został powstrzymany przez zgromadzone osoby. W tym momencie Olegowi udało się uciec, ale w pośpiechu zapomniał zabrać swojego telefonu

Wiaczesław M. - znajomość z Olegiem Swiridowem

Policja poszukuje pedofila

Wiaczesław wraz z żoną dokładnie sprawdził wszystkie materiały zapisane na telefonie mężczyzny, którego traktował do tej pory jako swojego bliskiego kolegę. Odkryli, że Swiridow miał na koncie wiele małoletnich ofiar, a wśród wykorzystanych dzieci była między innymi córka jego byłego współlokatora. Z telefonem następnie udali się na komisariat policji oraz zawiadomili rodziców skrzywdzonej dziewczynki, którą udało się rozpoznać. Funkcjonariusze od razu wszczęli śledztwo i wyruszyli na poszukiwania zwyrodnialca, a Wiaczesław liczył na to, że jak najszybciej spotka go kara za skrzywdzenie dzieci. Jednak, gdy po kilku dniach Swiridow wciąż nie został schwytany, zdesperowany ojciec postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Co zrobił? Sprawdź na kolejnej stronie…

Wiaczesław M. demaskuje pedofila

Wiaczesław M. sam wymierzył sprawiedliwość

Ojciec skrzywdzonej dziewczynki tak desperacko chciał dopaść zboczeńca, że okazał się bardziej skuteczny niż sama policja. Wytropił Olega Swiridowa i postanowił wymierzyć mu sprawiedliwość. Jak podało “The Sun”, najpierw postawił pedofilowi ultimatum. Zażądał by sam zgłosił się na policję albo dobrowolnie odebrał sobie życie, bo jak tego nie zrobi grozi mu śmierć. Przestępca za wszelką cenę chciał się uwolnić i ponownie uciec, żeby tylko uniknąć kary. Wtedy już miarka się przebrała - Wiaczesław chwycił Olega i wyposażony w łopatę wyruszył w nim do lasu.

Policja poszukuje pedofila

Oleg Swiridow wykopał własny grób

Na miejscu Swiridow został zmuszony do kopania w grząskiej ziemi, a tak powstały dół miał być jego grobem. Wiaczesław, w późniejszych zeznaniach na policji, przekonywał, że w ten sposób chciał jedynie nastraszyć pedofila i nie miał wobec niego morderczych planów. Stało się jednak inaczej i kilka dni później ciało Olega S. zostało znalezione. Było ukryte pod cienką warstwą ziemi, a na ciele nieżyjącego odkryto wiele ran kłutych, zadanych ostrym narzędziem. Podejrzenia policji padły na Wiaczesława M., który trafił do aresztu.

Wiaczesław M. sam wymierzył sprawiedliwość

Wiaczesław M. zostaje aresztowany

Ojciec skrzywdzonej dziewczynki przebywa za kratkami. Choć wciąż nie ma oficjalnych ustaleń, co do przebiegu wydarzeń w lesie, rosyjskie media podały, że przyznał się do zakopania ciała Swiridowa, ale zaprzeczył jakoby był winny zabójstwa. Agencja informacyjna RIA Nowosti podała, że Wiaczesław M. zeznał iż nieżyjący mężczyzna przez przypadek “nadział się na nóż”. W sprawie wypowiedziała się też żona oskarżonego. Według tygodnika The Sun wyznała, że gdy zobaczyła w telefonie nagranie z udziałem własnej córki nie mogła uwierzyć własnym oczom. Miała zawroty głowy, mdłości i nikt nie może sobie wyobrazić, co przeżywała w tamtym momencie.

Oleg Swiridow wykopał własny grób

Opowiedziała, że mąż przeglądając zawartość telefonu przyjaciela wciąż płakał. Był zszokowany, że osoba, która była tak blisko niego, mogła zrobić coś takiego. Przez łzy wspominał, iż Oleg opiekował się jego dzieckiem i mówił, że ufał mu bardziej niż sobie samemu. Kobieta zeznała także, że mąż zmusił zwyrodnialca do pójścia do lasu, a tam doszło do bójki. Zasugerowała, że gdy Swiridow zdał sobie sprawę, że jest na przegranej pozycji i nie uniknie konsekwencji, sam zdecydował by odebrać sobie życie. Wiaczesław M. mimo, że jest oskarżony o pozbawienie życia swojego byłego przyjaciela, mógł opuścić komisariat i wrócić do domu. Dlaczego? Czytaj dalej...

Wiaczesław M. zostaje aresztowany

Wiaczesław M. uchodzi za bohatera

Matka Olega Swiridowa starała się bronić swojego syna. Podczas rozmowy z mediami powiedziała, że 32-latek często opiekował się dziećmi, niańczył je, a gdy wracał do domu był w dobrym nastroju i zachowywał się normalnie. Nie była w stanie wytłumaczyć, jak do tego doszło, że wykorzystywał małoletnich i stwierdziła, że “musiał być pijany”, podaje The Sun. Po przebadaniu jego telefonu na komisariacie, potwierdzono fakt wielokrotnego wykorzystywania dzieci w wieku od 6 do 9 lat. Wszystkie przestępstwa były rejestrowane na nagraniach. Wobec takiej skali seksualnych wykroczeń lokalna społeczność nie uważa, aby kara, jaką wymierzył pedofilowi zrozpaczony ojciec była czymś złym. Wiaczesław M, został nawet nazwany bohaterem, a jego obronie stanęły osoby znane z mediów i telewizji.

Wiaczesław M. - areszt domowy

Opinia publiczna naciskała aby oskarżony został łagodnie potraktowany. Mieszkańcy wioski twierdzą, że “każdy normalny rodzic rozerwałby takiego pedofila na miejscu”. W Internecie również można przeczytać komentarze broniące ojca skrzywdzonej dziewczynki. Jeden z internautów napisał, że Wiaczesław nie jest mordercą, ponieważ bronił nie tylko swojej córki, ale też innych dzieci i wszyscy są po jego stronie. Tego samego zdania jest również dziennikarka telewizyjna i była kandydatka na prezydenta Rosji, Ksenia Sobczak. A inna komentatorka dodaje “jeśli przestępstwa są potwierdzone nagraniami video, to czy ojciec dziewczynki mógł się mylić?”. Ze względu na ogromne poparcie dla Wiaczesława M. policja zgodziła się wypuścić go z więzienia! Mężczyzna w tym momencie oczekuje na proces i dalszy rozwój sprawy w areszcie domowym.

Czy Twoim zdaniem powinien być skazany? Daj nam znać w komentarzach, a jeśli podobał Ci się ten artykuł, nie wahaj się podzielić nim ze znajomymi i zostaw polubienie na naszej stronie na Facebooku! I nie zapomnij śledzić nas na Instagramie, Tik Tok i Youtube, aby uzyskać więcej ciekawych historii!

Wiaczesław M. uchodzi za bohatera
0
Co o tym sądzisz? Dołącz do rozmowy

23-letni student z wielkim sercem!