Niewiarygodne

Opublikowane 2021-09-22
0 Komentarz

Obrzydliwe rzeczy znalezione w jedzeniu - myszy, prezerwatywy...

Jedzenie to jedna z najprzyjemniejszych czynności na świecie. Niestety nie dla pechowców, którzy znaleźli w swoich posiłkach naprawdę obrzydliwe i niewiarygodne rzeczy. I choć wieści o tropikalnych pająkach wypełzujących z bananów już raczej nikogo nie dziwią, to zużyte prezerwatywy w burgerach słynnej sieciówki czy martwe zwierzęta w puszkach znanych napojów, już raczej tak. Takie sytuacje zdarzają się częściej niż można przypuszczać, a lista niepożądanych dodatków w jedzeniu jest znacznie dłuższa. Nieważne czy gotujecie w domu czy lubicie stołować się na mieście, po przeczytaniu przerażających historii ludzi, którzy odnaleźli wstrętne rzeczy w swoich posiłkach z pewnością będziecie znacznie uważniej przyglądać się temu co wkładacie do ust. A co obrzydliwego przez przypadek można połknąć? Jakie owady, gryzonie znaleziono w żywności? Kto włożył do ust odcięty ludzki palec myśląc, że to cukierek? Przekonajcie się..

via GIPHY

Głowa kurczaka w pudełku skrzydełek z McDonalda

Amerykanka Katherine Ortega zabrała swoje dzieci na obiad do McDonalda. Wśród zamówionych rzeczy był kubełek chrupiących skrzydełek, który jak się okazało zawierał mało apetyczną część ciała kurczaka. Była to głowa kury, z wyraźnie widocznym dziobem i grzebieniem, usmażona w panierce na złoty kolor. Mieszkanka Wirginii omal nie włożyła jej do ust gdyby nie syn, który w ostatnim momencie krzyknął by tego nie robiła. Kierownik restauracji w ramach rekompensaty zaproponował dwa tygodnie darmowych posiłków, ale pani Ortega, z wiadomych względów, nie miała zamiaru już nic więcej jeść w tym lokalu. A kto jeszcze omija McDonalda szerokim łukiem? Czytajcie dalej…

Prezerwatywa w Big Macu

Big Mac to najbardziej znana kanapka w słynnej sieciówce z logo w kształcie dużej litery M. Był to też ulubiony burger Williama Smitha w Easton w Pensylwanii, do czasu gdy Amerykanin znalazł między bułkami prezerwatywę, która wyglądała jak używana. Personel w ramach przeprosin zaproponował kilka kuponów zniżkowych na inne posiłki w lokalu. Pan Smith nie przyjął jednak prezentu za to postanowił pozwać McDonalda, twierdząc, że po incydencie ma zaburzenia emocjonalne. Skarga została jednak odrzucona przez sąd.

via GIPHY

Igła od strzykawki w kanapce Burger King

O tym żeby mieć się na baczności w restauracjach Burger King już zawsze będzie pamiętać Angelica Cruz, która w 2001 roku w lokalu w Queens zamówiła kanapkę śniadaniową z kiełbasą i jajkiem oraz zaskakującym dodatkiem w postaci… igły od strzykawki. Ostry odpad medyczny przeszył jej policzek w trakcie jedzenia, a kobieta po tej traumie pozwała restaurację o odszkodowanie w kwocie 11 milionów dolarów. Nie wiadomo jednak jaki był finał tej sprawy.

Głowa kurczaka w pudełku skrzydełek z McDonalda

Żyletka w lodach

To, że lody rozpływają się w ustach wcale nie znaczy, że nie można się zranić podczas ich jedzenia. Stephanie Granger z Teksasu jest tu najlepszym przykładem. Gdy zajadała się zakupionym w Walmarcie mrożonym deserem “Peanut Butter Stars” nagle wgryzła się w ostry przedmiot, który przeciął wnętrze jej wargi. Granger przypuszczała, że był to fragment folii aluminiowej, jednak z niedowierzaniem odkryła, że ostrze jest dużo bardziej niebezpieczne gdyż pochodzi od załamanej żyletki. Gdy następnego dnia zadzwoniła do sklepu ze skargą usłyszała po drugiej stronie linii “przepraszamy i mamy nadzieję, że twój dzień będzie już lepszy”, ale czy była to właściwa odpowiedź na stwierdzenie “znalazłam żyletkę w kupionych u was lodach”?

Prezerwatywa w Big Macu

Odcięty palec w budyniu

Clarence Stowers, mieszkaniec Północnej Karoliny, w 2005 roku z mrożonego deseru zaserwowanego w restauracji wyciągnął odcięty ludzki palec. Początkowo myślał, że to słodki dodatek do jego budyniu, dlatego zaczął go lizać. Lecz po chwili z jego ust wydobył się przeraźliwy krzyk, gdy mężczyzna zdał sobie sprawę, że ma do czynienia z prawdziwą częścią ludzkiego ciała. Okazało się, że palec należał do jednego z pracowników, którego poważnie zraniła maszyna do przetwarzania żywności. Fragment dłoni wylądował w pojemniku z mrożonym kremem, a wezwana pomoc medyczna nie poprosiła o odszukanie palca. W końcu jednak znalazł się, ale w pucharku Clarence’a Stowersa.

via GIPHY

Żaba w mrożonych warzywach

Mrożone warzywa zakupione w jednym ze sklepów w stanie Michigan miały wkładkę mięsną w postaci zahibernowanej przez niską temperaturę żaby. Płaz został znaleziony przez przez rodzinę Hoffmanów, którzy w trakcie przygotowania obiadu dokonali obrzydliwego odkrycia. Sprawa został zgloszona do Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i w całej sieci supermarketów Meijer przeprowadzono śledztwo.

Igła od strzykawki w kanapce Burger King

Martwa żaba w puszce Pepsi

Fred DeNegri z Ormond Beach na Florydzie postanowił ugasić pragnienie swoim ulubionym napojem Pepsi w puszce. Już po pierwszym łyku poczuł, że coś jest nie tak. Gdy wstrząsnął pojemnikiem z otworu wysunęła się kleista maź, której za nic nie można było zidentyfikować. Zawartość puszki została więc zbadana przez laboratorium w Urzędzie ds. Regulacji Żywności. Wyniki były jednocześnie szokujące, jak i obrzydliwe, bowiem w Pepsi pływała martwa żaba. Koncern tłumaczył się też z innego incydentu, gdy został pozwany przez mężczyznę z Illinois, który znalazł w swoim Mountain Dew mysz rozpuszczoną do substancji podobnej do galaretki.

Żyletka w lodach

Mysz w chlebie

Jedna z piekarni w Bicester w Wielkiej Brytanii zdecydowanie potrzebowała kota oraz sporej sumy pieniędzy, gdy w 2009 roku w jednym z chlebów niejaki Stephen Forse znalazł mysz. Gryzoń przylepiony do spodu bochenka najwyraźniej upiekł się razem z nim, a piekarnia za takie niedopatrzenie musiała zapłacić kilkanaście tysięcy funtów grzywny.

Skorpion w bananach i pająk w winogronach

Ze sklepowych bananów nie raz wypełzały groźne pająki, boleśnie gryząc niczego nie spodziewających się klientów. Jednak to nie jedyni bywalcy tych tropikalnych owoców. Bowiem w supermarkecie w Anglii sposób kiści wypełzł prawdziwy skorpion, który na szczęście nikogo nie ranił, a schwytany trafił do zoo w Kornwalii. Nie mniej przerażającego znaleziska dokonano w Bostonie, gdy w opakowaniu ekologicznych winogron została znaleziona czarna wdowa. Napędziła porządnego stracha jednej z mieszkanek miasta, ale na szczęście nikogo nie ukąsiła.

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polub i udostępnij go na Facebooku!
Zobacz również nasz Instagram, Tik Tok oraz kanał na Youtubie, jeśli chcesz zobaczyć więcej interesujących treści.

0
Co o tym sądzisz? Dołącz do rozmowy

9 najlepszych kopii fast foodów na świecie