NiewiarygodneWzruszająceNewsy

Opublikowane 2021-09-22
0 Komentarz

Anatoly Moskvin - profesor kradł zwłoki dzieci i robił z nich lalki!

Anatoly Moskwin z Niżnego Nowogrodu zgromadził na własnym mieszkaniu pokaźną kolekcję lalek. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że tworzył je ze zwłok młodych kobiet i przez ponad 20 lat zmumifikował około 150 ciał wykopanych z cmentarzy. Ubierał je w kolorowe ubrania, a nawet suknie ślubne, nakładał makijaż - wszystko po to by wyglądały jak prawdziwe dziecięce zabawki. Zwyrodnialec stał się jedną z najmroczniejszych postaci w Rosji, a jego historia przypominała scenariusz horroru. Obecnie przebywa w szpitalu psychiatrycznym, a kiedy narodziła się jego obsesja na punkcie martwych dzieci? Dlaczego bezcześcił groby, by stworzyć dom grozy?

Lalki ze zwłok dziewczynek

W listopadzie 2011 roku policja wkroczyła do mieszkania 45-letniego mieszkańca Niżnego Nowogrodu i dokonała tam przerażającego odkrycia. W trzech pokojach odnaleziono niemal 30 zmumifikowanych zwłok dziewczynek i młodych kobiet. Były niczym ogromne lalki, ładnie ubrane oraz umalowane, siedziały na krzesłach, kanapie i stosach książek, posadzone w eleganckich pozach. Funkcjonariusze nie mogli uwierzyć własnym oczom, szczególnie, że właścicielem mieszkania był szanowany profesor miejscowego uniwersytetu, Anatoly Moskwin. Jak to możliwe, że żył wśród trupów? Czytajcie dalej.

Szanowany profesor był szaleńcem

Anatoly Moskwina znano w całym Niżnym Nowogrodzie jeszcze przed makabrycznym odkryciem kolekcji ludzkich lalek. Był wykształconym mężczyzną, wykładowcą i dziennikarzem. Dużo podróżował, a relacje z tych wypraw pojawiały się w miejscowych gazetach. Szczególnym obiektem jego zainteresowań były także cmentarze. Badając je stał się prawdziwym ekspertem w tym temacie, ale jego obsesja miała też ciemną stronę i przez długi czas nikt nie zdawał sobie sprawy, że w rzeczywistości pod osłoną nocy Moskwin bezcześcił groby i wyciągał z nich rozkładające się zwłoki dziewczynek.

Lalki ze zwłok dziewczynek

Obsesja na punkcie śmierci

Fascynacja zwłokami nie wzięła się znikąd. Rosjanin jako 13-latek przeżył szokujący incydent, który zmienił jego życie na zawsze. Wracając ze szkoły spotkał na swojej drodze kondukt pogrzebowy, a żałobnicy chwycili go i zaprowadzili do trumny. Leżała w niej tragicznie zmarła 11-letnia Natasha Petrova i zmuszono młodego Moskwina do pocałowania zwłok. Gdy to zrobił matka zmarłej nałożyła obrączki ślubne jemu i trupowi, a w ten sposób chłopiec poślubił martwą dziewczynkę. To makabryczne wydarzenia sprawiło, że jako dorosły mężczyzna nie znalazł sobie innej żony i zaczął spacerować po cmentarzach zafascynowany tematem nieboszczyków.

Szanowany profesor był szaleńcem

Profanacja grobów

Nietypowe zainteresowanie przerodziło się w obsesję. Anatoly z jej powodu zaczął studiować kulturę celtycką, której mitologia często zaciera granicę między życiem, a śmiercią, w tej dziedzinie z czasem zdobył też tytuł naukowy. Jednocześnie wędrował od cmentarza do cmentarza w celach naukowych, robił notatki i zgłębiał wiedzę o pochowanych osobach. Tworzył opracowania naukowe i chyba nikt inny nie posiadał tak rozległej wiedzy o zmarłych, jak on. W 2009 roku w regionie Niżnego Nowogrodu mieszkańcy zaczęli odnajdywać rozkopane groby swoich bliskich. Z czasem było ich tak dużo, że policja wszczęła śledztwo. Choć początkowo wierzono, że profanacja jest dziełem miejscowych wandali, funkcjonariusze odkryli, że częstym bywalcem cmentarzy jest właśnie Anatoly Moskwin, któremu postanowiono zadać kilka pytań.

Przerażające odkrycie

W listopadzie 2011 roku policja zapukała do drzwi mieszkania profesora. Gdy je otworzył dobywający się z wnętrza zapach rozkładu od razu wzbudził podejrzenia śledczych. Był one słuszne, gdyż w lokum znaleziono mumie wykonane za zwłok dziewczynek i młodych kobiet. Najmłodsza z nich miała 15, a najstarsza 26 lat. Właściciel natychmiast został aresztowany, a jego sprawa szerokim echem odbiła się w mieście. Wyszły też na jaw kolejne szokujące szczegóły z jego życia.

Anatoly Moskvin zmumifikował 150 zwłok

W toku śledztwa ustalono, że profesor przez ponad 20 lat zmumifikował niemal 150 zwłok! Na cmentarzach wyszukiwał groby niedawno pochowanych młodych dziewcząt, a zanim chwycił za łopatę by je wykopać potrafił spędzić noc śpiąc na grobie, bo wtedy, jak twierdził, mógł nawiązać mistyczny kontakt z duchem zmarłej. Wykopaliska pod osłoną nocy znosił na mieszkanie gdzie, na podstawie wydrukowanej z Internetu instrukcji, dokonywał mumifikacji. Trupy płukał w roztworze z wody, sody i soli, a jeśli proces rozkładu był już zaawansowany wypychał martwe ciała szmatami i na twarz nieżyjącej nakładał woskową maskę.

Przerażające lalki Anatolija Moskwina

Profesor tworzył makabryczne ludzkie lalki. Nie był jednak nekrofilem i nie miał kontaktów seksualnych z nieboszczykami, ponieważ traktował martwe dziewczynki jak swoje dzieci. Przyznał się także, że był samotny i szukając sobie towarzystwa otaczał się wykopanymi z grobów ciałami. Wierzył, że robienie z trupów lalek pozwala przywrócić je do życia, a aby czuły się piękne malował i je przebierał w różne stroje. Przygotowywał dla nich przyjęcia i wyświetlał bajki, które “mogły oglądać” dzięki oczkom od zabawek wetkniętych do oczodołów. Każda z lalek miała swoje imię, a ponieważ w ciałach miały wszyte małe pozytywki, gdy tylko Moskwin nimi poruszył, po mieszkaniu rozchodziła się dziecięca melodyjka o niedźwiadkach.

Obsesja na punkcie śmierci

Moskwin nie wzbudzał podejrzeń

Ciała były spreparowane tak dobrze, że nawet rodzice Anatolija, przyjeżdżający od czasu do czasu z odwiedzinami, niczego się nie domyślili. Wiedzieli, że syn kolekcjonuje lalki, ale nigdy nie przyszło im do głowy, że tak naprawdę są to trupy. Mieszkańcy bloku, w którym mieściło się mieszkanie profesora, też nie mieli żadnych podejrzeń. Nikt nigdy nie zauważył, że szanowany na co dzień mężczyzna zanosi do swojego mieszkania duże, czarne worki, a rozchodzący się po korytarzu zapach stęchlizny przypisywano przegniłym i wilgotnym ścianom w piwnicy. Obsesja Moskwina na temat nekropolii nie była też niczym zaskakującym dla jego kolegów z uniwersytetu. Wszystko to spowodowało, że naukowiec przez długi czas ukrywał swoją przerażającą kolekcję trupów.

Proces Anatolija Moskwina

Policja odkryła w mieszkaniu Moskwina dokładnie 26 ludzkich lalek, a jedne ze zwłok były przechowywane nawet 9 lat. Mężczyzna został oskarżony o kilkadziesiąt przestępstw dotyczących profanacji grobów. Na sali sądowej powiedział do rodziców dziewczynek, które skończyły jako mumie w jego mieszkaniu, że porzucili swoje dzieci, a on przywiózł je do siebie i ogrzał. Biegli psychiatrzy stwierdzili u niego schizofrenię i został skazany na pobyt w zamkniętym oddziale szpitala dla obłąkanych, gdzie przebywa do dnia dzisiejszego.

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polub i udostępnij go na Facebooku!
Zobacz również nasz Instagram, Tik Tok oraz kanał na Youtubie, jeśli chcesz zobaczyć więcej interesujących treści.

0
Co o tym sądzisz? Dołącz do rozmowy
Znaleziono ciało Briana Laundrie! Jego śmierć przynosi jeszcze więcej pytań w sprawie Gabby Petito.